Za młodziutką brytyjską marką Arc Vehicle stoją starzy wyjadacze branży motoryzacyjnej, m.in. Mark Truman, pracujący w działach rozwojowych Jaguara i Land Rovera. W projekcie brał także udział główny inżynier jednego z teamów MotoGP, nie wymieniony na razie z nazwiska – być może poznamy je w czasie oficjalnej premiery motocykla w Mediolanie. Silną stronę finansową zapewnił z kolei fundusz inwestycyjny InMotion Ventures.

Pierwszy model to Arc Vector, który według zapowiedzi twórców ma być najbardziej zaawansowanym, najczystszym i najbardziej luksusowym motocyklem elektrycznym na świecie. Udostępnione zdjęcie przedpremierowe pokazuje tylko ogólny zarys maszyny, ale od razu widać, że jest ciekawie. Przede wszystkim rzuca się w oczy nietypowe zawieszenie z monowahaczami z tyłu i z przodu, w stylu słynnej Bimoty Tesi 3D. Zaokrąglone kształty i “lewitujący” przód przypominają z kolei dzieła Hansa Gigera, twórcy postaci “Obcego”.

Arc Vector ma być wyjątkowy jeszcze pod jednym względem. Będzie oferowany z systemem HMI – Human Machine Interface. Oznacza to, że kierowca tego pojazdu będzie ubrany w strój zawierający szereg sensorów współpracujących z motocyklem. Począwszy od kasku z wyświetlaczem HUD, przez kurtkę, buty i rękawice. Wszystko w celu zapewnienia poczucia pełnej symbiozy z maszyną i niepowtarzalnych wrażeń z jazdy.

Premiera motocykla Arc Vector już za dwa tygodnie na targach EICMA w Mediolanie. Producent uruchomił specjalną stronę internetową, która jednak póki co może przyprawić tylko o ból głowy 🙂