W życiu każdego motocyklisty przychodzi moment, kiedy zaczyna się rozglądać za kolejnym pojazdem. Dzisiaj pod lupę weźmiemy „motocykl turystyczny” posiadając budżet 20 000 złotych…

Nie muszą, ale mogą to być pojazdy enduro – poszukiwania motocykla turystycznego rozpoczynamy z myślą o osobie z doświadczeniem, która lubi dynamiczną jazdę, podróżuje z pasażerem i pewną ale nie przesadną ilością bagażu. Zaczynamy!

BMW F800GS do 20 000 złotych

BMW F800GS to niezwykle udany motocykl turystyczny a właściwie turystyczne enduro. Kilkukrotnie go testowaliśmy, zawsze chwaląc za poręczność i relację osiągów terenowych do szosowych. Niezłe osiągi, wysoki komfort, niewielkie zużycie paliwa oraz olbrzymia ilość detali ułatwiających personalizację to atuty GSa.

BMW F800GS 2012, bok
BMW F800GS z 2012…

Naszym zdaniem to idealna propozycja dla kogoś, kto często zjeżdża z dróg utwardzanych, wszak na szutrach F800GS jest dużo bardziej sprawny od swojego uznanego brata, R1200GS. Niestety, 20 000 zł to kwota wystarczająca na najstarsze lub najbardziej zużyte egzemplarze. Być może w czasach pandemii covid-19 uda się wynegocjować mocne zejście z ceny za droższe egzemplarze. Tak czy inaczej – warto!

Yamaha FJR1300 – turystyk do 20 tysięcy

To jeden z motocykli łączących w sposób niemal idealny dobre osiągi i prowadzenie z wyśmienitym komfortem dla dwóch osób. Doskonale chroniąca przed wiatrem i deszczem, wygodna, z dużymi, fabrycznymi kuframi bocznymi w razie potrzeby oferowała dobre przypieszenia. Wersje z ABS podniosą bezpieczeństwo a regulowana szyba zapewni ochronę w zależności od prędkości i sposobu jazdy. FJR1300 dysponuje sporym zasięgiem a także pancerną techniką.

Yamaha FJR1300, pierwsza generacja
Yamaha FJR1300 z pierwszej generacji…

Oferowano wersje z automatycznym sprzęgłem. Jedynym problemem jest ograniczona podaż tego udanego motocykla turystycznego – zadbane sztuki rzadko kiedy zmieniają właściciela a i cena nie będzie okazyjna. Jednak założona kwota powinna wystarczyć na zakup pewnej, zadbanej sztuki z pierwszej generacji…

Kawasaki GTR1400 – motocykl turystyczny do 20 000 zł

Dzielność turystyczna Kawasaki GTR1400 nie podlega dyskusji. Pojazd ma dobre osiągi, zaawansowaną elektronikę wygodną pozycję, oszczędny silnik, dwa boczne kufry oraz zapewnia dużą mobilność na krętych drogach. Podobnie, jak opisywana wcześniej Yamaha FJR1300 został wyposażony w napęd bezobsługowym wałem kardana.

Kawasaki GTR1400, bok
Kawasaki GTR1400

Liczniki z analogowym prędkościomierzem i obrotomierzem, połączone z elektronicznym panelem wskazań są jednymi z najładniejszych zamontowanych w motocyklach. Niestety, podaż GTR1400 jest niewielka a 20 000 zł to dolna granica cen pojazdów używanych.

Honda ST1300 Pan European – motocykl do turystyki do 20 tys. złotych

Potężny silnik V4, doskonały komfort, kufry boczne zintegrowane z bryłą motocykla i klimat krążownika szos, to atuty Hondy. Fani turystyki docenią świetny balans i prowadzenie, ABS.

Honda ST1300 Pan European, kufry
Honda ST1300 Pan European..

Kolejne atuty to „bogaty” licznik a także lusterka zintegrowane z bryłą nadwozia oraz design przypominający pierwszą VFR800. Nasz budżet wystarczy na modele z pierwszych roczników…

Od strony bezawaryjności sprzęt wypada obiecująco, w końcu to Honda!

Ducati Multistrada MTS1100 – turystyk za max 20 tysięcy

Na koniec przeglądu motocykli turystycznych chciałbym wrócić do enduro, chociaż kolejna propozycja to bardziej turystyczne supermoto!

Ducati Multistrada 1100 – wyposażona w carbonowy błotnik, zawieszenie Ohlinsa oraz ruchomą owiewkę wzbudza emocje. Jedni ją pokochali, ale zdecydowana większość zdecydowanie krzywi się na jej widok. Ostatnio jednak, coraz więcej fanów marki powoli przekonuje się do specyficznej wizji Pierre’a Terblanche.

kufry ducati multistrada 1100
Ducati Multistrada 1100

Pancerny silnik, świetne komponenty, doskonałe, wręcz sportowe prowadzenie oraz dźwięk typowy dla włoskiej marki wyróżni Was z tłumu. Ten model jest niedoceniany i dzięki temu sprzedawany wciąż poniżej rynkowej wartości. Naszym zdaniem sytuacja w końcu się zmieni.

Wystarczy w necie poszukać filmów z przejazdu krętymi drogami, żeby zakochać się w prowadzeniu. Jeśli znajdziemy wersję z fabrycznymi kuframi otrzymamy najgenialniejszy z wymienionych pojazdów do szybkich przejazdów alpejskimi serpentynami. My jesteśmy na tak!

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany