Logowanie/Rejestracja

Zaloguj się

Na swoje konto

Zarejestruj się

Załóż konto
Szukaj
Szukaj

SZUKAJ

w 3 sekundy lub mniej
motogen.pl Testy Testy kasków motocyklowych Test kasku: SHARK Vancore – integral dla indywidualistów Drukuj Poleć znajomemu Poleć znajomemu

Laboratorium

Test kasku: SHARK Vancore – integral dla indywidualistów test, opinie i oceny

Gdybyśmy postawili obok siebie pięć różnych kasków integralnych prawdopodobnie duża część naszych czytelników, na podstawie kształtu skorupy, schematu lakierowania czy otworów wentylacyjnych, byłaby w stanie określić nie tylko producenta, ale i model kasku. Laik, przypuszczalnie odróżni co najwyżej kolory. Czy to oznacza, że motocykliści wybierający kaski zamknięte są skazani na całkowity brak indywidualności? Za sprawą bohatera niniejszego materiału okazuje się, że nie. Przedstawiamy jedynego w swoim rodzaju, kipiącego agresją, niepowtarzalnego Sharka Vancore.

Skorupa

Wyglądem skorupa kasku Vancore przypomina hit Sharka, kultowy model RAW, nawiązujący do oldschoolowych kasków pilotów myśliwców sprzed kilku dekad. Jednak na tym podobieństwa się kończą.

 

RAW był kaskiem otwartym z goglami zintegrowanymi z niezbyt sztywną osłoną twarzy. Vancore jest konstrukcją znacznie lepiej chroniącą szczękę. To pełnowartościowy integral, którego design również związany jest z hełmami pilotów, ale znacznie bardziej współczesnych.

 

Od zwykłego kasku integralnego Shark Vancore różni się przede wszystkim tym, że w miejscu tradycyjnego wizjera zamontowano gogle wyprodukowane przez jedne z najbardziej znanych zakładów optycznych, Carl Zeiss (do nich wrócimy w akapicie wizjer).

 

Skorupa została wykonana z wtryskiwanych materiałów termoplastycznych i występuje w dwóch wielkościach, odpowiednio dla rozmiarów XS-M oraz L-XL. Jej kształt zdeterminowała wyraźnie wysunięta część szczękowa. Mimo to aerodynamika czołowa i boczna są prawidłowe, jazda na wprost nie powoduje żadnych wibracji, turbulencji, a obrócenie głowy w czasie szybkiej jazdy nie skutkuje powstawaniem sił zarówno wznoszących, jak i skręcających kask. Wyjątkiem jest wyczuwalny wzrost nacisku na gogle przy dużym kącie skręcenia głowy.

 

Jakość spasowania elementów, materiałów użytych do wykończenia skorupy oraz powłok lakierniczych nie powoduje najmniejszych powodów do krytyki. Kask waży 1300g, co jest dobrym wynikiem wśród integrali i sprzyja mięśniom karku, szczególnie w czasie dłuższych tras lub dynamicznej jazdy w mieście. Vancore dostępny jest w 12 wzorach lakierowania.

Wnętrze

Wnętrze Sharka Vancore zostało wykonane z materiału o dobrych właściwościach oddychających, zawierającego włókna bambusa. Wyściółka jest miła w dotyku, o neutralnym zapachu, w pełni demontowana i nadająca się do prania. Kolorystyka utrzymana w kombinacji czerni i czerwieni wygląda ładnie. Jakość montażu i spasowanie elementów na wysokim poziomie, eksploatacja przez pół sezonu nie odbiła się negatywnie na trwałości wyściółki.

 

Dzięki zastosowaniu elastycznego mankietu obejmującego szyję w części bocznej i tylnej jesteśmy mniej narażeni na ryzyko przedostania się do wnętrza owadów i ciał obcych. Brakuje natomiast deflektora podbródkowego. Szkoda, że wzorem Sharka Race-R Pro Carbon ów mankiet nie jest ściągany sznurkiem (rozwiązanie zapewniające bardzo wysoki komfort w trasie i na torze, poprawiające dodatkowo aerodynamikę i komfort termiczny).

 

Okolice uszu mają nieco większą przestrzeń, zatem użytkownicy ze znacznie rozbudowanymi i odstającymi „narządami słuchu” nie odczują braku komfortu. Ta przestrzeń nie ma jednak wpływu na przyleganie Vancore’a do kości czaszki. Kask jest przystosowany dla osób jeżdżących w okularach.

 

Autor: Jakub Olkowski

Strony:

Tagi

Oceń ten materiał:
Zobacz galerię

Kask Shark Vancore w teście Motogen.pl

23
zdjęcia
PRAWA AUTORSKIE © 2006-2011: Motogen Logo WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Szukaj W Górę Zgłoś nieodpowiednie treści