Gdy oglądamy takie rzeczy jak poniżej, a później wyglądamy przez okno (a tam deszcz i kilka st.C), robi nam się przykro…

Piękna, fantastycznie kręta droga i bardzo gładka, szybka jazda. Przyznajemy, że czujemy ogromną ekscytację oglądając ten klip. Trasa to uwielbiana przez kalifornijskich motocyklistów Angeles Forest Highway.

MotoJims na Yamasze MT-07 ściga gościa o ksywce “Maestro” na Aprilii Tuono V4 Factory. Przypomnijmy, że Tuono to w zasadzie superbike obdarty z owiewek, z szeroką kierownicą, z pakietem elektroniki, z silnikiem o mocy 175 KM. Z kolei MT-07 to codzienny “zwyklak” pozbawiony elektroniki, z podstawowym zawieszeniem i żwawym, ale umiarkowanie mocnym silnikiem 75-konnym.

Czy ten pojedynek ma jakikolwiek sens?

Jak się okazuje, MotoJims na zwykłym MTku dzielnie trzyma tempo! Jedzie płynnie, utrzymując wysoką prędkość w zakręcie.

Nie znamy pana Maestro na Tuono, ale pozycję na motocykl ma dość pokraczną. W pozostawianiu czarnych krech spod opon pomaga elektronika, czy własne umiejętności?

A dlaczego MotoJims jest w stanie utrzymać takie tempo? Sprawdziliśmy jego wypowiedzi: może to potężny skill trenowany na torach na Yamasze R6; może to zamontowane opony Michelin Power Cup 2; a może naklejka 69 (# Nicky Hayden) dodająca 50 KM mocy… A może wszystko na raz?


Więcej w Newsy, Ze świata
Dziki pościg policyjny: noc, wąskie ulice, dużo adrenaliny

Takich pościgów policyjnych nie uświadczymy w Europie... I dobrze, bo aż włos się na głowie jeży.

Zamknij