Maverick Vinales przyznał, że ma problem z podjęciem decyzji, ponieważ z jednej strony dzięki Suzuki wyszedł z klasy Moto2 do MotoGP, ale z drugiej – Yamaha ma przysłowiową wędkę i trzeba tylko umiejętnie jej użyć. Niewątpliwie starty u boku Valentino Rossiego i zajęcie części boksu, która była przeznaczona dla Jorge Lorenzo mogłyby sprawić, że Vinales poczułby presję i zblokował się.

Pedrosa i Crutchlow z kolei odnieśli się do spekulacji na temat możliwego przejścia Pedrosy do Yamahy i Crutchlowa do fabrycznego teamu Hondy. Dani Pedrosa zachowawczo powiedział, że nie zamierza zmieniać barw. Cal Crutchlow z kolei dodał, że usiądzie do negocjacji, kiedy przyjdzie na to czas. Co ciekawe – Crutchlow powiedział, że nie zamierza komentować sprawy szerzej, dopóki Marquez nie podejmie decyzji o swojej przyszłości.

Valentino Rossi z kolei powiedział, że będzie się cieszył niezależnie od tego, czy jego partnerem zostanie Maverick Vinales czy Dani Pedrosa. Spekulacjom nie ma końca, a my siedzimy jak na szpilkach i śledzimy dalsze doniesienia.

Autor: Wojciech Grzesiak