Zobaczmy Daniego Pedrosę w akcji (przy pracy) na fabrycznym motocyklu MotoGP! Trochę zabawnie, a trochę poważnie…

Dani Pedrosa był jednym z najbardziej sympatycznych zawodników w padoku MotoGP. Karierę wyścigową zakończył z końcem sezonu 2018, a aktualnie jest kierowcą rozwojowym w zespole KTM Factory Racing.

To dzięki niemu prototypowa wyścigówka KTMa staje się coraz szybsza. Czasem jego praca w praktyce wygląda właśnie tak:

Powyższe nagranie jest trochę z przymrużeniem oka, ale Dani tłumaczy tam naprawdę ważne rzeczy związane z przyczepnością i pracą zawieszenia.

Może chcecie zobaczyć i posłuchać, jak Dani upalał wyścigówkę (w ramach testów i rozwoju) na torze Brno? To patrzcie:

https://www.facebook.com/DaniPedrosaOfficial/videos/2720890314824868/

Na szczęście mamy jeszcze więcej ciekawostek! MotoGP nagrało krótki film z Danim, gdy ten opowiada o swojej pracy – tym razem już zupełnie na poważnie:

Pedrosa opowiada o swojej roli jako kierowca rozwojowy. Dzięki niemu wprowadzane są poprawki, które sprawiają, że zawodnikom jeździ się lepiej, a motocykl staje się bardziej skuteczny na wszystkich torach i w każdym aspekcie.

Dani otrzymuje także raporty dotyczące tego, co nie podoba się zawodnikom w wyścigach (np. hamowanie, przyczepność, zakręcanie), analizuje je, weryfikuje i sugeruje zmiany.

Inni zawodnicy są młodsi i mniej doświadczeni, a Dani przez lata jeździł w czołówce, dzięki czemu wie, czego motocykl potrzebuje nie tylko aby być szybkim na jednym okrążeniu, ale także aby wygrywać na dystansie całego wyścigu.

Przykładowym problemem do rozwiązania jest wyprzedzanie – tutaj sztuczka polega na tym, aby zawodnik dysponował motocykl, który jest stabilny, hamuje później i mocniej oraz pozwala odbić pozycję.

Dani zauważa także, że motocykl fabryczny ma swoje fazy. Gdy jest zupełnie nowy, ciężko oczekiwać, aby wygrywał. Należy go rozwinąć – i tutaj potrzebna jest właśnie pomoc precyzyjnego Pedrosy.

Ciekawe, czy jeszcze zobaczymy Daniego w wyścigu MotoGP… Chyba nikt by z tego powodu nie narzekał?

Więcej w MotoGP, Sport, Wyróżnione
“Zrobiłem 200 km, jak przystało na niedzielę” – to dobrze czy źle?

Niektórzy motocykliści mają tendencję do chwalenia się ledwo 200-kilometrową przejażdżką. Z jednej strony nie ma czym się chwalić. Ale z...

Zamknij