Pierwszy, dość ciężki sezon Nickyego Haydena w barwach Ducati doszedł do punktu zwrotnego, kiedy Amerykanin zdobył swoje pierwsze w tym sezonie miejsce na podium podczas wyścigu na Indianapolis.

Dwie wizyty w Indianapolis zakończyły się zdobyciem dwóch miejsc na podium. To bardzo dobry znak dla Nicky’ego Haydena, który będzie świętował ten moment z rodziną i przyjaciółmi.

Zawodnik z Kentucky uwielbia jeździć na amerykańskich torach. Udowodnił to rewelacyjnymi wynikami, które na nich osiągnął w ciągu minionych lat. Jednak 12. runda tegorocznych mistrzostw zostanie w jego pamięci przez długi czas, ponieważ było to pierwsze podium w barwach Ducati zdobyte przed własną publicznością.

Od roku 2006, kiedy Hayden zdobył Mistrzostwo Świata, zawodnik stawiał czoło wielu trudnościom. Amerykanin stwierdził jednak, że to właśnie sezon 2009 był jak dotąd najtrudniejszym w jego karierze.

We wspaniałym humorze po przekroczeniu mety jako trzeci, Hayden powiedział: To wspaniałe znaleźć się na podium. Jestem bardzo szczęśliwy. Wszyscy wiedzą jak ciężki był dla mnie ten sezon i, prawdę mówiąc, był on największym wyzwaniem w moim życiu. Nie poddaliśmy się jednak i udało nam się znowu zająć miejsce na podium.

28-latek dodał również ze swoim południowo-amerykańskim entuzjazmem: Jestem szczęśliwy, że mogę tu stać i rozlewać bąbelki! Wielkie podziękowania należą się mojemu teamowi, rodzinie i wszystkim, którzy mnie wspierali.

Po walce o trzecie miejsce z Andreą Dovizioso, Hayden powiedział także: Był ciągle obok mnie i naprawdę poczułem, że jest mi gorąco. Nie byłem pewien, czy uda mi się utrzymać tę pozycję. Postawiłem wszystko na jedną kartę i udało mi się utrzymać dystans. Mam nadzieję, że uda nam się dalej osiągać takie wyniki. Jestem bardzo szczęśliwy!

Źródło: motogp.com

Więcej o motocyklach Ducati

Więcej w MotoGP
Loris Capirossi i Suzuki Motor Corporation przedłużają współpracę!

Zamknij