Możliwości Panigale V4S są naprawdę imponujące… Tak samo jak zdjęcia z tych testów. Który zawodnik najciekawiej spersonalizował sobie owiewki?

Sytuacja pandemiczna na świecie nie jest łatwa, odbija się to także na mniejszej ilości trackdayów oraz na problemach związanych z kalendarzem MotoGP. Ducati postanowiło trochę rozruszać swoich zawodników – zorganizowany został 2 dniowy trening na torze Jerez dla kompletu sześciu zawodników Ducati. Byli tam: Pecco Bagnaia i Jack Miller z fabrycznego zespołu Ducati Lenovo; Jorge Martin i Johann Zaco z Pramac Racing; oraz Enea Bastianini i Luca Marini z ekipy Esponsorama Racing.

Niestety przeszkodziła pogoda i trening został skrócony do jednego popołudnia. Chłopaki ścigali się sami ze sobą na motocyklach Ducati Panigale V4S, f. Zobaczcie więcej zdjęć na dole, są niezłe! Na torze była też maszyna z MotoGP, Desmosedici GP21.

“Dwa Panigale V4S ścigają sprzęt z MotoGP w Jerez”

Po wszystkim szef Ducati, Claudio Domenicali, napisał na swoim Twitterze pod powyższym zdjęciem:

“Dwa Panigale V4S ścigają sprzęt z MotoGP w Jerez: najlepszy czas Paniego to 1:43,3 kontra 1:41,1 MotoGP. Oba motocykle na oponach slick od Michelin. Tylko niewiele ponad 2 sekundy oddziela najszybsze motocykle na planecie od motocykla, który możesz kupić w najbliższym salonie Ducati! Naprawdę imponujące!”

Tak, Claudio ma rację. Rozwój motocykli drogowych doszedł w Ducati do takiego poziomu, że są one niewiele wolniejsze od najbardziej zaawansowanych prototypów wyścigowych.

Ale może zastanawia Was, jakie modyfikacje przeszły użyte tam Panigale V4S i czy przypadkiem nie były to szalenie drogie dodatki prosto z World Superbike? Domenicale wyjaśnia w kolejnym tweet’cie:

“Te Panigale były seryjnymi motocyklami, jak z salonu, z kilkoma dodatkami z katalogu Ducati Performance. Najważniejsze to wyścigowy wydech [podnoszący moc] oraz zestaw podwyższający podnóżki. Kilku zawodników dodało hamulec tylnego koła obsługiwany kciukiem. No i trzeba dodać talent i trening!”.

Wydaje nam się, że umiejętności jednak pozostają najważniejsze, ale możliwości Panigale V4S wciąż pozostają imponujące.

Może więc zastanawiacie się, czy czas 1:41,1 na torze Jerez dla motocykla MotoGP nie jest sztucznie naciągany w dół? O tym Domenicali też wspomniał w tweet’cie:

“Na torze były też inne maszyny z MotoGP i nie były szybsze. Tor nie był w najlepszym stanie, padało cały poprzedni dzień, rano także.”

Wiadomo, zwykły człowiek pewnie nie wykręci takiego czasu, nawet na Panigale V4S… Ale za to spokojnie możecie powiedzieć, który zawodnik najciekawiej spersonalizował wizualnie swoje testowe V4S:

[MEGA-GALERIA] Panigale V4S i zawodnicy MotoGP na torze Jerez: