Każdy motocyklista chyba marzył o tym, żeby mieć w przydomowym ogródku cysternę z paliwem, albo kartę kredytową bez żadnego limitu, którą można byłoby przeznaczyć na tankowanie swojego motocykla. Jeszcze jakiś czas temu nikt by nie pomyślał, że te marzenia mogą okazać się tak bardzo nietrafne… Poznajcie BMW C Evolution, czyli skuter elektryczny, którym na stację benzynową pojedziecie tylko wtedy, gdy będziecie mieli ochotę na hotdoga.

Skuter BMW C Evolution odbieram w siedzibie BMW Polska. Jest to pierwszy mój elektryczny pojazd testowy oraz pierwszy, którego odbiór kwituję podpisem nie na kartce papieru, a na specjalnie do tego przeznaczonym tablecie. Ewidentnie czasy się zmieniają i elektronika rządzi. Aż strach pomyśleć co by było, gdyby zabrakło prądu przez dłuższy czas…

https://www.facebook.com/motogenpl/videos/10155113242526627/

C Evolution – pierwsze wrażenia

Siadam na skuter BMW. Pierwsze wrażenie? Jakiż on jest ciężki! Waży 275 kg, co jest w pierwszej chwili zaskakujące. Nie wygląda na tak ciężki pojazd. I wtedy uświadamiam sobie fakt, że całe swoje dotychczasowe doświadczenie mogę schować w kieszeń, przecież to jest elektryk – więc ma “ołowiany” zbiornik paliwa…