Marquez przejechał 65 okrążeń na Hondzie RC213V-S, a problemy ze wzrokiem nie powróciły! Przyznał jednak, że potrzebuje jeszcze sporo treningów…

Marc Marquez miał długą, a jak na zawodnika, to okropnie długą przerwę od motocykli. Pod koniec poprzedniego sezonu uszkodził nerw wzroku oraz mięsień przy oku. Jednym z objawów było podwójne widzenie. Lekarze odradzili operację, ale Marc musiał się mocno oszczędzać. Dopiero niedawno wrócił na rower, a w pierwszej połowie stycznia, po aż 3-miesięcznej przerwie, dostał zielone światło dla motocykli.

Treningi motocyklowe po 3-miesięcznej przerwie

Pierwszy moto-trening odbył na crossówce kilka dni temu. Efekty były pozytywne, a więc Marc otrzymał pozwolenie do testów na torze wyścigowym. Miały być jednocześnie weryfikacją jednocześnie jego kondycji, jak też stanu zdrowia.

Dnia 16 stycznia odwiedził wraz z zespołem tor Algarve w Portimao, gdzie na pokładzie Hondy RC213V-S (niedawno taki model, wciąż nowy, sprzedał się za 994 tysiące złotych) pokonał 65 okrążeń.

Film z testów Marqueza na RC213V-S

Ważnym było, aby zweryfikować stan zdrowia (oczy) Marca nie tylko na sucho, ale także podczas jazdy motocyklem wyścigowym po wymagającym torze, także w warunkach silnego zmęczenia. Zespół z radością poinformował, że nie wystąpiły problemy ze wzrokiem, a Marc czuł się świetnie.

Z drugiej strony Marc przyznał, że potrzebuje jeszcze wielu godzin treningów. Po długiej przerwie musi nie tylko wrócić do odpowiedniej kondycji, ale także musi ponownie zaadoptować swoje ciało do wyścigowego trybu pracy, aby uzyskać odpowiednią precyzję i reakcje na torze.

Pozostaje także problem osłabionego ramienia, które nie tylko powodowało ból, ale także ograniczało Marca w prawych zakrętach. Hiszpan jednak już udowodnił, że takie drobnostki go nie zatrzymają.

Wszystko wskazuje na to, że Marc Marquez bez problemu wróci do pełnego sezonu MotoGP 2022. Teraz przed nim wiele treningów na różnych motocyklach. Oficjalne testy MotoGP odbędą się w dniach 5 oraz 11 lutego na torach w Sepang oraz w Malezji, a później już start sezonu 6 marca w Katarze.


Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany