Nie ma wątpliwości, że Honda rzeczywiście pracowała nad nowym, sportowym motocyklem V4. A jednak zupełnie nowy, rzędowy Fireblade SP okazał się zbyt dobry, aby kontynuować projekt V4…

Opracowanie, rozwój i budowa nowego modelu motocykla pochłania ogromne koszty i wiele roboczogodzin – tym bardziej, jeżeli ma to być motocykl skrajnie sportowy, o możliwie najlepszych osiągach. Tak jak Honda CBR1000RR-R Fireblade SP na 2020 rok.

Z okazji zdobycia pierwszego podium przez Hondę w World Superbike (trzecie miejsce Alvaro Bautisty na torze Aragon w ostatni weekend sierpnia), szef wyścigowego oddziału HRC wyjątkowo zgodził się na wywiad. Rozmawiała z nim niemiecka redakcja Speedweek.com.

Tetushiro Kuwata mówił o ciągłym i wymagającym rozwoju motocykla, że CBR1000RR-R ma wystarczająco mocny i wytrzymały silnik, że wciąż HRC pracuje nad odpowiednią konfiguracją podwozia dla opon Pirelli. Jedno pytanie jest szczególnie interesujące:

Speedweek.com: Czy aktualna maszyna ma wystarczający potencjał, aby wjechać na szczyt mistrzostw świata World Superbike? Czy może potrzebujecie specjalnego modelu homologacyjnego do tego celu?

Tetushiro Kuwata, szef HRC: Nie tylko ja widzę to w ten sposób [że CBR1000RR-R może wygrywać], ale także nasi zawodnicy wierzą, że motocykl oferuje sporą przestrzeń na ulepszenia. Z tego powodu Honda nie rozważa wprowadzania innego motocykla. Ta maszyna ma wystarczający potencjał, aby osiągnąć nasz cel.

Czyli nie zobaczymy specjalnej, limitowanej, ultra-wyścigowej odmiany CBR1000RR-R. Niestety może to także oznaczać, że nie zobaczymy także powrotu sportowej Hondy z silnikiem V4…

Superbike + Honda + V4

Kiedyś Honda miała w ofercie motocykle sportowe z jednostką V4. Stały się one legendarne, między innymi dzięki wyjątkowej skuteczności na torze, co potwierdzały wyniki w Mistrzostwach Świata Superbike. Później sportowe V-czwórki zniknęły…

Honda w ostatnich latach z całą pewnością pracowała nad nowym wcieleniem superbike’a V4. Zresztą Japończycy sami potwierdzili to w 2012 roku, a z kolei w 2018 roku wypłynęły całkiem dokładne szkice patentowe czegoś, co miało zostać Hondą RVF 1000 V4. Po świecie krążyło tak dużo łączących się ze sobą plotek na temat V4, że musiały mieć one potwierdzenie w rzeczywistości.

Tak mogła wyglądać Honda RVF1000V4…

Prace nad V-czwórką trwały równolegle z pracami nad rzędową czwórką. No i na rok 2020 otrzymaliśmy CBR1000RR-R w zupełnie nowej formie, z piekielnie mocnym silnikiem o mocy 217 KM i podwoziem opracowanym od zera.

Wypowiedź szefa HRC jasno wskazuje na to, że nowy Fireblade SP okazał się tak skuteczny i tak rozwojowy, że projekt sportowego motocykla z silnikiem V4 został odłożony do lamusa.

Pytanie tylko, czy na zawsze? Nie wiemy jak Wy, ale my chcielibyśmy jeszcze zobaczyć powrót sportowej Hondy V4…

Na pocieszenie zapraszamy Was na (drogowy i zaskakujący) test nowej Hondy CBR1000RR-R Fireblade SP 2020 na Motogen.pl.


Więcej w Newsy, Nowości rynkowe, Wyróżnione, Wywiady
Forza 750: Honda zapowiada ponowny atak na rynek maxi-skuterów?

Czy widzimy tu następcę Integry 750?

Zamknij