Jeśli oglądaliście programy dokumentujące pracę policjantów, takie jak „Uwaga! Pirat”, „Na Drogach” czy „Patrol Drogówki” zauważyliście zapewne, że większość zarejestrowanych tam kierowców zachowuje się bardzo poprawnie – jest bardzo kulturalna i nikt nie proponuje łapówek.

To właśnie jeden z powodów, dla których policja zdecydowała się na testy tak zwanych kamer nasobnych. Przed rozpoczęciem interwencji, funkcjonariusz uruchamia kamerę, która rejestruje szyfrowany dźwięk i obraz. Urządzenie może pracować nawet do 10 godzin.

Kamery mają pomóc także w weryfikacji oskarżeń o brutalność policji, które coraz częściej pojawiają się w związku z interwencjami. Nagrania z kamer pomogą szczegółowo przeanalizować, czy zastosowane w danym przypadku środki były adekwatne do potrzeby.

Pierwsze testy wypadły bardzo pomyślnie. Policjanci twierdzą, że obecność kamery mocno studzi temperament osób poddawanych kontroli, w związku z czym pozytywnie wpływa na bezpieczeństwo funkcjonariusza.