Podczas finałowej rundy w Walencji zabraknie Colina Edwardsa, który po fatalnym wypadku na Sepang musi przejść operację.

 

Podczas feralnego drugiego okrążenia na Sepang, kiedy zginał Marco Simoncelli, urazu doznał także Colin Edwards. Okazało się, że jest on na tyle poważny, iż zawodnik musi przejść operację. Dr Henry Small z University General Hospital potwierdził, że w skutek upadku na lewej kości ramiennej zawodnika jest wiele małych uszkodzeń, które muszą zostać zoperowane. Na szczęście po zabiegu Colin Edwards w ciągu kilku tygodni powinien odzyskać pełną sprawność.

 

„Moje serce zwraca się do rodziny i przyjaciół Marco. Będę za nim bardzo tęsknił podobnie jak cała rodzina MotoGP. Oglądałem pogrzeb Simoncelliego i bardzo chciałem tam być osobiście. Niestety mój uraz uniemożliwił mi podróżowanie. Wiem, że w moim imieniu z rodziną Marco rozmawiał Valentino. Bardzo mu za to dziękuję” – powiedział Colin Edwards.

 

Podczas finałowej rundy w Walencji w barwach Yamaha Tech3, zamiast Edwardsa, pojedzie Josh Hayes, dwukrotny mistrz AMA Superbike.