Niedawno został zaprezentowany całkowicie elektryczny Harley Davidson Livewire, jednak z wyglądu przypomina produkowane do tej pory sprzęty spod znaku H-D, a nie tego oczekuje całkowicie nowa klientela przyszłości.

 

 

Inżynierowie H-D postanowili więc pójść nie o jeden, a od razu o kilka kroków dalej i zbudować młodzieżowe pojazdy, tak bardzo oderwane od sprzętów, które do tej pory widzieliśmy ze znaczkiem H-D na bakach.

Pierwszą propozycją Harleya jest trochę przypominająca rower BMX konstrukcja na grubych kołach i z ażurową ramą. Maksymalnie obniżony środek ciężkości, brak sprzęgła, skrzyni biegów, system odzyskiwania energii podczas hamowania (pełniący rolę tylnego hamulca), przednie zawieszenie USD, pojedynczy hamulec tarczowy, lekkość i łatwość prowadzenia tego elektrycznego pojazdu oraz to, że nie potrzeba do tego prawa jazdy – ma być sukcesem tej maszyny. Raczej widzę w tym pojeździe coś na kształt hulajnogi elektrycznej z siedzeniem, a nie prawdziwy motocykl z elektrycznym napędem.

 

 

Druga propozycja ewidentnie skierowana jest do fanów offroadu. Koła dużej średnicy, opony z agresywnym bieżnikiem, duży skok zawieszeń – idealny pojazd do jazdy po lasach i szlakach rowerowych – czyli wszędzie tam, gdzie wjazd pojazdami spalinowymi jest surowo wzbroniony. To pojazd z pogranicza rowerów i motocykli elektrycznych. Czy tego typu sprzęt znajdzie grono odbiorców? Wierzę, że tak – wszystko zależy jednak od dwóch czynników – ceny i zasięgu.

 

Na obecną chwilę te dwa pojazdy nie mają nawet nazw, są to tylko koncepcje, które nie do końca wiadomo, czy dokładnie w takim kształcie i czy w ogóle zostaną wprowadzone do produkcji. Mi podoba się wychodzenie poza utarte schematy, próba dotarcia do nowych klientów. Osobiście nie chciałbym, aby logo H-D kiedyś całkowicie znikło z nowo produkowanych maszyn i moim wnukom kojarzyło się tylko z zabytkowymi motocyklami. Niestety może się okazać, że tak charakterystyczny dla Harleya V-twin zostanie zastąpiony przez inny symbol, np. litowo-jonową baterię, ale może w kształcie V-dwójki właśnie…

Więcej o motocyklach Harley-Davidson

Więcej w Ciekawostki
Zderzenie policjantów na motocyklach – kto zawinił?

Policjanci na motocyklach, elita drogówki, zaszczytna służba, trudna i odpowiedzialna. Dużo bardziej wymagająca, niż służba w radiowozie, bo i konsekwencje...

Zamknij