Motocyklista miał zasłoniętą tablicę, wyprzedzał na ciągłej, na przejściu…

Na nagraniu z kamerki pokładowej widzimy motocyklistę z zasłoniętą tablicą rejestracyjną. Może to być sposób na unikanie fotoradarów… Motocyklista pojawia się kadrze w trakcie wyprzedzania na ciągłej i na przejściu dla pieszych.

Chwilę później, motocyklista bierze się za wyprzedzenie kolejnego auta. Wtedy Passat skręca w lewo. No i mamy kolizję… Tylko kto tu jest winny? Kto jest ignorantem?

Sytuacja miała miejsce na skrzyżowaniu Jabłoniowej z Potęgowską w Gdańsku, dnia 7 kwietnia 2020 roku. Czy kierowca miał włączony kierunkowskaz? Czy mógł spodziewać się, że w takim miejscu wyprzedzał go będzie inny pojazd? Z naprzeciwka nikt nie nadjeżdżał, ale czy kierowca powinien najpierw spojrzeć w lusterko przy skręcie w lewo?

Nie ma wątpliwości, że motocyklista wyprzedzał na ciągłej, czego nie miał prawa robić. Jeżeli samochód miał włączony kierunkowskaz, motocyklista w ogóle nie powinien rozpoczynać manewru wyprzedzania.

Na zdrowy rozsądek…

Pomimo braku takiego obowiązku, kierowca samochodu mógł zerknąć w lusterko. Dzięki temu kolizji może udałoby się uniknąć.

Do kolizji na pewno nie doszłoby, gdyby motocyklista zachował rozsądek. Wystarczyło poczekać z wyprzedzaniem na linię przerywaną…

Polecamy, aby w trakcie jazdy przede wszystkim kierować się rozsądkiem. Sprawa kolizji podobno trafiła do sądu.

Jedna odpowiedź

  1. Maciej Kowal

    Proponuję zaznajomić się z przepisami, a następnie pisać artykuł, który będzie warty uwagi. Aktualnie jest tylko nic nie wnoszącym ulepem, który liczy na klikniecia…

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany