Motocykliści i kierowcy samochodów z Francji mają zamiar oprotestować zmiany prawne, które zapowiedział rząd.

O planowanych zmianach pisaliśmy w ubiegłym tygodniu. Niektóre z nich wzbudziły oburzenie środowiska motocyklowego, ponieważ ich celem jest nie tyle poprawienie bezpieczeństwa, a zarobienie dodatkowych pieniędzy kosztem obywateli. Zdaniem organizacji zrzeszającej kierowców samochodów “40 Millions d’Automobilistes”, cytującej statystykę, aż 70% śmiertelnych wypadków ma miejsce na drogach lokalnych, a ich przyczyną  jest zły stan nawierzchni, a nie nadmierna prędkość. Organizacja zarzuca rządowi pójście w stronę karania ludzi, zamiast zagwarantowania funduszy na poprawę stanu dróg.

Z kolei federacja francuskich motocyklistów FFMC zgadza się z niektórymi postulatami rządu, takimi jak obniżenie dopuszczalnego poziomu alkoholu czy zakaz używania telefonu podczas jazdy, choć jej zdaniem większość z nowych zasad, m.in. większe tablice rejestracyjne dla motocykli czy brak znaków ostrzegających przed fotoradarami, nie ma większego sensu poza uderzeniem podatników po kieszeni. I to właśnie motocykliści zorganizują w związku z tym protest w sobotę, 18 czerwca.

Organizacje zrzeszające kierowców samochodów i rowerzystów zapowiedziały przyłączenie się do tego ogólnokrajowego protestu. Jeśli więc planujecie letni wypad do Francji, nie wybierajcie się tam 18 czerwca, chyba że chcecie przyłączyć się do protestujących.

Więcej w Ze świata
Elektryczny Vectrix europejskim skuterem roku

Transport miejski będzie coraz częściej zależał od skuterów i innych jednośladów elektrycznych. Najciekawsze rozwiązania na rynku elektryków są już nagradzane...

Zamknij