Logowanie/Rejestracja

Zaloguj się

Na swoje konto

Zarejestruj się

Załóż konto
Szukaj
Szukaj

SZUKAJ

w 3 sekundy lub mniej
motogen.pl Artykuły Felietony Świat wg Wiewióra: Jak zostać motocyklowym bucem Drukuj Poleć znajomemu Poleć znajomemu
 
Yamaha YZF-R1
 

Felietony

Świat wg Wiewióra: Jak zostać motocyklowym bucem

Witam wszystkich serdecznie. Dawno nie pisałem, ale jakoś tak się sporo innych tematów ponakładało, że nie było czasu, chęci, a przede wszystkim czegoś, co jakoś by mnie nakłoniło do popełniania tekstu, którym kilku osobom znowu podniósłbym ciśnienie.

Zastanawiając się nad tym nasunęły mi się pytania: czy powodem jest to, że towarzystwo spod znaku LwG zmądrzało? Powiem szczerze: nie sądzę. Pozabijali się robiąc to, co kochali? Nooo, tutaj szansa na to jest spora, choć pogrzebów z dronem jakoś było w tym sezonie niewiele. Nauczyli się jeździć? Pfffff…

 

ZOBACZ TEŻ: SUBIEKTYWNE TOP 10 NAJBARDZIEJ PRZYPAŁOWYCH MOTOCYKLI DEKADY

 

Tak po prawdzie, to przyzwyczaiłem się do wszechogarniającej głupoty na drodze do tego stopnia, że przestałem zwracać na nią uwagę. Najlepszym na to dowodem jest przegląd zapisów z – a jakżeby inaczej – rejestratorów. Cuda można tam obejrzeć, a chamstwa, buractwa i cwaniactwa zobaczyłem tyle, że po obdzieleniu kierowców z całej Europy pozostanie jeszcze na Ukrainę i sporą część Rosji. Naprawdę, czasami jadąc przez miasto (ale nie tylko), czuję się jak członek jury w konkursie na Drogową Mendę Roku. Brakuje mi tylko plakietek z punktacją i przycisku „Applause”. Niestety, Brać Motocyklowa, choć stara się jak może, radzi sobie tutaj znacznie gorzej. Dlatego właśnie na podstawie materiału (i tego mojego i zaczerpniętego z czeluści internetu), jak również obserwacji moto-kozaków, którzy moim zdaniem zbliżają się, a czasami nawet o piętro przewyższają kierowców samochodów – pokusiłem się o stworzenie małego poradnika, który ułatwi osiągnięcie może nie podium, ale co najmniej wyróżnienia w konkursie.

Porada I: Włącz długie światła!

W końcu ktoś wymyślił je po to, aby lepiej widzieć. To, że w nocy i to, że w terenie niezabudowanym, było najprawdopodobniej przeoczeniem. A najlepiej jeśli będziesz posiadać niebieską dyskotekę wykonaną z soczewek zakupionych w Tesco, albo zestaw listew LED, które poprzyklejasz na całym motocyklu. Nie zawadzą również lightbary 55W. Istotne jest, aby było tego jak najwięcej. Kiedy już będziesz tak przygotowany i strzelisz ze wszystkiego co masz, nie ma wątpliwości, że zostaniesz dostrzeżony, albo przynajmniej Twoja obecność zostanie zarejestrowana przez innych uczestników ruchu.

 

Wady: Znalezienie się na kolizyjnym z TIR-em, którego kierowca po ujrzeniu takiej dyskoteki strzeli ze wszystkiego co ma na górze.
Zalety: Uzyskanie od innych uczestników ruchu zaszczytnego miana Moto-Debila. Okrzyknięcie twojego motocykla mianem wieśniackiego, a Ciebie wieśniakiem.

Porada II: Wypruj wydech! 

Temat wałkowany w nieskończoność, ale nie mógł nie znaleźć się w niniejszym poradniku. I choć do dziś amerykańscy naukowcy i radzieccy uczeni nie udostępnili wyników badań dotyczących zbawiennego wpływu ilości decybeli na nasze bezpieczeństwo, to z pewnością istnieją niepodważalne dowody na to, że pałowanie motocykla w korku, czy walenie do odciny nocą, są idealnym sposobem na zaszczepienie dżihadu w sercach słuchaczy porannej audycji toruńskiego radia. Dodatkowo jest to gwarantem, że Twój motocykl – prędzej czy później – drastycznie (istotne określenie) zmieni swój wygląd, a sąsiedzi z lubością będą rozlewać olej albo wysypywać piach na ulicy. Dlatego też, kiedy widzisz matkę z dzieckiem w wózku, babcię z psem na spacerze, czy ojca idącego z synem chodnikiem, duś sprzęgło i pełna łycha do chwili, w której kominy zaczną srać ogniem, a echo poniesie się niczym fala uderzeniowa po pierdzie jamnika.


Wady: Możliwość znalezienia na oponach oleju, piachu przy podjeździe do garażu, śrub w silniku, gwoździa w oku lub poprzecinanych opon.
Zalety: Uzyskanie od przechodnia i widzów zaszczytnego miana Moto-Debila.

Porada III: Olewaj sygnalizację!

W sumie sam nie wiem po jaką cholerę ona jest. W Indiach  nie mają, a dają radę. Statystycznie rzecz biorąc, istnieje ponad 99% szans na to, że uda się przejechać, że z drugiej strony ktoś nie będzie miał wczesnego zielonego, a na przejściu nie pojawi się piechur lub nieogarnięty rowerzysta. Dlatego, jeśli widzisz pomarańczowe, wal śmiało! Mistrzostwo natomiast osiągniesz, kiedy na warunkowym zielonym nie zatrzymasz się, a wylecisz zwieszając się z prostego motocykla i przejdziesz na milimetry od pieszego. Brawa gwarantowane, a euforia pomieszana ze zdziwieniem wśród widzów większe niż po przypadkowej wygranej naszej reprezentacji od kopanej z Niemcami.


Wady: Trafienie przez puszkę i szpital. Trafienie przez puszkę i kwatera. Dostarczenie nagrania z wyczynem na Policję.
Zalety: Uzyskanie od przechodnia i widzów zaszczytnego miana Moto-Debila.

Porada IV: Wal w pieszego na pasach!

Pasy to coś takiego jak sygnalizacja. W sumie wymalowały je ludziki w odblaskowych kamizelkach, chyba tylko po to, aby wałęsający się po nich przechodnie uprzykrzali życie każdemu motocykliście. Rada? Traktować te malowidła jako nieistniejące. Oczywiście istnieje ryzyko, że ktoś znający PoRD zwyczajnie w świecie, powoli, najpierw niepewnie dotykając asfaltu stopą, wejdzie wreszcie na przejście, kiedy Ty akurat będziesz po przebiciu i z manetką w opór. Wówczas, w akcie desperacji i paniki, naciśniesz hebel i położysz swój świeżo nawoskowany sprzęt, który następnie przywali w krawężnik i zaliczy kozła bardziej spektakularnego niż podczas zjazdu w żwir po przestrzeleniu „Sławiniaka”. Ale szansa na to jest niewielka, więc zamiast hebla „redukcja, gaz i odcięcie”! Jesteś motocyklistą! Panem ulicy! Samcem alfa! To Twój wybór i Twoja pasja! Nikt i nic nie ma prawa przeszkodzić Ci w oddawaniu się jej i chłonięciu każdym porem skóry atmosfery towarzyszącej jeździe.


Wady: Trafienie przechodnia i gleba. Trafienie przechodnia i kwatera. Nieumiejętne hamowanie i gleba. Nieumiejętne hamowanie i kwatera. Dostarczenie nagrania z wyczynem na Policję.
Zalety: Uzyskanie od przechodnia i widzów zaszczytnego miana Moto-Debila.

 

strony

Tagi

oceń ten materiał:
Yamaha R1 w ruchu ulicznym Yamaha R1 w ruchu ulicznym
PRAWA AUTORSKIE © 2006-2011: Motogen Logo WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Szukaj W Górę Zgłoś nieodpowiednie treści