Logowanie/Rejestracja

Zaloguj się

Na swoje konto

Zarejestruj się

Załóż konto
Szukaj
Szukaj

SZUKAJ

w 3 sekundy lub mniej
motogen.pl Testy Testy motocykli - recenzje, opinie, zdjęcia i komentarze Motocykle Husqvarna TE 125, TE 300, FE 250, FE 350 - premium enduro Drukuj Poleć znajomemu Poleć znajomemu

Laboratorium

Motocykle Husqvarna TE 125, TE 300, FE 250, FE 350 - premium enduro test, opinie i oceny

Nieco dziwnie, bo w Warszawie, dokładnie na torze motocrossowym w Mysiadle, Husqvarna pokazała swoje nowości enduro na 2016 rok - motocykle TE 125, TE 300, FE 250, FE 350

Zanim zaprezentujemy Husqvarny TE 125, TE 300, FE 250 i FE 350, przypomnijmy, że Husqvarna to marka, która przechodziła z rąk do rąk, i być może są tacy, którzy trochę się podczas tych zmian zagubili. Pierwotnie, tak jak pilarki i kosiarki, była częścią szwedzkiego koncernu zbrojeniowego. W latach 80. trafiła pod skrzydła włoskiej Gilery, po czym w 2007 wykupiona została przez BMW. Od kilku lat Husqvarna należy do austriackiego KTM. Po co KTM-owi wewnętrzna konkurencja?

 

Pomysł na Husqvarnę w rękach KTM jest taki, aby promować ją jako markę premium w stosunku do KTM. Bo same motocykle są identyczne. Różnią się tylko malowaniami i w przypadku Husqvarny, nieco lepszym osprzętem. Oczywiście KTM także kusi swoimi „lepszymi wersjami” z lepszym osprzętem, dolepiając im łatkę „Six Days”. Ale jeśli przyjrzeć się cennikom, okazuje się, że bardziej opłacalną jest inwestycja w Husqvarnę, niż Six Daysa KTM.

 

W 2016 roku nie będzie większych zaskoczeń w gamie modelowej Husqvarny. Nie przygotowano żadnej rewolucji. Na to Husqvarna (i KTM) mają jeszcze trochę czasu, bo dopiero wprowadzenie Euro4 dla motocykli w 2017 roku może zakończyć produkcję dwusuwów zasilanych gaźnikiem. A właśnie dwa z prezentowanych  motocykli o „szwedzkim designie”, jak pisze producent, napędzane są silnikami o dwusuwowym cyklu pracy. Dlatego już dziś można wróżyć, że albo w końcu uda się wdrożyć do ich dwusuwów wtrysk paliwa, albo trzeba będzie się z nimi pożegnać. Ale tego nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić, bo ten rodzaj napędu ma tylu fanatycznych fanów, że dżihadyści z ISIS mogliby się od nich wiele nauczyć.

Stalowa kratownica

Husqvarna to dość konserwatywna konstrukcja. I nie mówimy tu tylko o dwusuwowym silniku modeli TE 125 i TE 300. Austriacki koncern od lat uparcie montuje w swoich motocyklach stalowe, kratownicowe ramy. W sumie nie ma się czemu dziwić. Po co zmieniać coś, co działa i to całkiem dobrze. W dodatku mimo takiego zabiegu udało się utrzymać masę modeli na bardzo przyzwoitym poziomie. Najcięższa, czterosuwowa trzystapięćdziesiątka waży zaledwie 109 kg. Najlżejsza z prezentowanych modeli, TE 125 niecałe 96 kg.

 

I choć przed chwilą udowodniliśmy, że marka stawia na klasyczne rozwiązania, to istnieją wyjątki. Subframe, czyli cały tylny stelaż, na którym m.in. opiera się siodło i do którego przykręcony jest tylny błotnik z tworzywa, a nie aluminium czy stali, jak reszta ramy. To pozwala ograniczyć masę motocykla. Można tylko pomyśleć, co by było, gdyby w ramach walki z masą zainstalować w Husqvarnach jeszcze w aluminiową ramę i pneumatyczne zawieszenie? Czy możliwe byłoby złamanie bariery 80 kg? Kto wie?

 

Możliwość porównania ponad połowy aktualnej gamy modelowej Husqvarny (w zestawieniu zabrakło czterosuwowych modeli FE 250, FE 450 i FE 501) nasuwa bardzo ciekawe wnioski.

 

Husqvarny na torze - czytaj na następnej stronie>>>

 

Więcej o motocyklach Husqvarna

Strony:

TV   

WIDEO
Redaktor naczelny
Oceń ten materiał:
Zobacz galerię

Test motocykli Husqvarna TE 125, TE 300, FE 250, FE 350

72
zdjęcia
PRAWA AUTORSKIE © 2006-2011: Motogen Logo WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Szukaj W Górę Zgłoś nieodpowiednie treści