Logowanie/Rejestracja

Zaloguj się

Na swoje konto

Zarejestruj się

Załóż konto
Szukaj
Szukaj

SZUKAJ

w 3 sekundy lub mniej
motogen.pl Artykuły Wywiady Darek Wawrzyniak – targi to za mało Drukuj Poleć znajomemu Poleć znajomemu

Wywiady

Darek Wawrzyniak – targi to za mało

Już za kilka dni rozpoczyna się największa w Polsce impreza motoryzacyjna. Do tego szykuje się, że to będzie największa edycja od początku jej istnienia. Nasza redakcja aktywnie wspiera Motor Show, bo już od początków w 2010 roku widzieliśmy potencjał w imprezie, która przygotowana jest perfekcyjnie od A do Z.

Przyznam szczerze, że wywiad z wodzirejem całej motocyklowej części Motor Show 2013 stał pod znakiem dylematu natury moralnej – czy przystoi teraz zawracać głowę tak zajętemu człowiekowi? Kiedy jednak, jak nie teraz.

 

Przed Wami dziewięć pytań do Dariusza Wawrzyniaka, niesamowicie sympatycznego człowieka, który nie przestaje się uśmiechać nawet podczas borowania zębów, uwielbia meksykańską kuchnię, jeździ na snowboardzie latem, a prywatnie przemieszcza się na postrachu poznańskich szos – Kawasaki ER5 marząc o nowym BMW R1200GS. Podtytuł nawiązujący do Jamesa Bonda to nie przypadek, bo wśród organizatorów polskich wystaw Darek jest dla nas agentem 007.

MOTOGEN.: My wystawiając się na targach mamy milion problemów. Ty jesteś osobą, do której dzwoni ponad 50 wystawców z tym milionem problemów, kiedy ostatnio spałeś?

Dariusz Wawrzyniak: W okolicach grudnia... a tak poważnie śpię całkiem normalnie, ale to przede wszystkim dzięki temu, że cały proces przygotowań jest precyzyjnie zaplanowany. Tak duża firma jak Międzynarodowe Targi Poznańskie dają bardzo dobre zaplecze pod każdym względem począwszy od logistyki, infrastruktury, a na niezliczonych kontaktach z mediami kończąc. Może zabrzmi to jak reklama, ale licząc problemy Wystawców po to właśnie jesteśmy. Niektóre firmy wystawiają się pierwszy raz, inne kolejny... Za każdym razem pojawiają się sytuacje niestandardowe, które zawsze pomagamy rozwiązać. Kiedyś też wspominałem Tobie, że to co stawiamy sobie na pierwszym miejscu to kontakt z klientami i to, aby obsługiwać ich na takim poziomie, jak sami byśmy chcieli być obsługiwani i mam nadzieję, że to się udaje.

Skąd się wzięły motocykle przy Motor Show, czy to Twój pomysł?

D.W.: Sam powrót Motor Show w 2010 roku do kalendarza imprez MTP był delikatnie mówiąc bardzo odważnym pomysłem. Wtedy też obraliśmy kierunek, aby pokazywać całe piękno motoryzacji. Pierwsze dwa lata były stopniowym budowaniem świadomości, że targi motoryzacyjne w Poznaniu to nie tylko samochody i na przeddzień czwartej edycji, wiemy że to się udało. A motocykle są dzieckiem całego zespołu, jednak z racji funkcji i tego iż od dwóch lat jestem motocyklistą - chyba związany jestem najbardziej :)

Ile trwają przygotowania przed targami, czy przypadkiem nie jest tak, że zaraz po tej edycji, zabieracie się za Motor Show 2014?

D.W.: Zaskoczę Cię, ale przygotowania do przyszłego roku już trwają. Znamy już termin i rozplanowanie pawilonów, pierwsze rozmowy o następnej edycji już za nami i wiemy, iż mimo średniej sytuacji w branży impreza będzie się dalej rozwijać. Przyznaję, iż startem do kolejnej edycji jest jej edycja poprzedzająca, czyli pełną parą ruszamy z przygotowaniami od czwartku.

Co jest najbardziej zaskakujące w Twojej pracy?

D.W.: Chyba najbardziej kolejne wyzwania. Często jest tak, że zastanawiam się czy coś mnie może jeszcze zaskoczyć? Co mi może dać kolejnego "kopa" do dalszej pracy? I zawsze się to znajduje, to coś co sprawia iż mam kolejne wyzwanie. Wyzwanie dające siłę i chęć do dalszej pracy. Każdy człowiek, każdy mój partner w biznesie jest inny, każdego należy traktować indywidualnie, a co za tym idzie praca nie staje się monotonna i to jest w tym chyba najważniejsze.

Co w życiu Darka Wawrzyniaka pojawiło się pierwsze, motocykle czy targi?

D.W.: Przyznaję że targi. W tym roku od pierwszego wydarzenia stuknie mi już 8 lat. Motocykl jak wspomniałem zaledwie od dwóch, chociaż może i aż od dwóch, bo wcześniej zdaję sobie sprawę ze swojej ułańskiej fantazji. Obecnie wyobraźnia i świadomość jest już na lepszym poziomie...

Jak oceniasz to co aktualnie dzieje się na rynku jednośladów w Polsce?

D.W.: Najlepiej byłoby napisać, że spadki, jest ciężko i nic nie da się zrobić... Motocykle to pasja, czego jestem doskonałym przykładem. Wsiadłem na motocykl mojego przyjaciela, przejechałem kilkaset metrów i trzy miesiące później odbierałem już prawo jazdy. Motocyklistów z każdym rokiem przybywa, a jednak sprzedaż maleje. Oczywiście zgadzam się z tym, że nie kupują nowych tylko z drugiej ręki, jednak czym będzie ich więcej, tym zapotrzebowanie rynku również będzie się stale zwiększać. Oczywiście szeroko rozpowszechniane spowolnienie gospodarcze przekłada się na wydatki społeczeństwa na pasje i hobby, ale osobiście jestem dobrej myśli i teraz powinno być już tylko lepiej. Tak jak prognozy na rynku samochodowym, wróżą ożywienie w drugiej połowie roku, tak w motocyklach liczę, że również tak będzie.

Z edycji na edycje motocyklowa część się rozwija. Czy firmy przekonują się, że flagowa impreza może odbyć się w stolicy Wielkopolski?

D.W.: Bardzo nas to cieszy. Widzimy potencjał rynku, staramy wychodzić się naprzeciw oczekiwaniom firm. Mamy bardzo dobrą ofertę, mamy olbrzymie możliwości i wsparcie wielu firm oraz mediów, dzięki którym Motor Show tak dobrze się rozwija. Skupiając się na Salonie Motocyklowym przygotowaliśmy dla naszych gości szereg udogodnień i specjalnych atrakcji, w tym bezpłatny parking dla motocyklistów na terenie targów, testy motocyklowe "Giętara" przygotowane z Motocyklem i Modeką, czy też tor dla quadów przygotowany przez firmę Kymco i Moto Set. Nie zabraknie również pokazów, ale tym razem goście zobaczą stunt na… quadzie! Kolejne firmy nam zaufały w tym roku, w tym między innymi Moto Guzzi, które zaprezentuje się pierwszy raz oficjalnie na targach w Polsce. Będzie się działo!

Targi to z pewnością mnóstwo pracy „od zaplecza”. Co zajmuje najwięcej czasu, czego efektów na zewnątrz w ogóle nie widać, a jest bardzo istotne?

D.W.: Tak naprawdę każdy element jest bardzo istotny, począwszy od rozmów bezpośrednich z klientami, a na zaplanowaniu rozstawienia płotków na terenie zewnętrznym. Wszystko tworzy spójną całość, co za sprawą pracy setki ludzi tworzy taką imprezę jaką jest Motor Show.

Co zrobisz w poniedziałek po targach? Sport, podróż, czy może Play Station i kompletny relaks na kanapie?

D.W.: W poniedziałek jeszcze zamykać będziemy targi, a popołudniu mam nadzieję, że starczy sił żeby pójść pobiegać i tak ostatecznie się zrelaksować. Chociaż największą nadzieję pokładam, że pogoda pozwoli już na małą trasę po obrzeżach Poznania i pierwsze kilometry w nowym sezonie.

Dzięki za rozmowę i powodzenia!

D.W.: Dziękuję i zapraszam wszystkich do odwiedzenia nas w ten weekend!

oceń ten materiał:
PRAWA AUTORSKIE © 2006-2011: Motogen Logo WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Szukaj W Górę Zgłoś nieodpowiednie treści