Logowanie/Rejestracja

Zaloguj się

Na swoje konto

Zarejestruj się

Załóż konto
Szukaj
Szukaj

SZUKAJ

w 3 sekundy lub mniej
motogen.pl Artykuły Wywiady Bartek Więcławek – szesnastoletni, motocyklowy geniusz Drukuj Poleć znajomemu Poleć znajomemu

Wywiady

Bartek Więcławek – szesnastoletni, motocyklowy geniusz

Rówieśnicy nie do końca go rozumieją. - No tak na początku to ich reakcja jest kpiąca. - mówi niespełna szesnastoletni Bartek Więcławek, właściciel 17 sztuk zabytkowych motocykli. - Jak opowiem trochę o moim hobby, to zdarzy się, że im się to spodoba. Staram się być w temacie tego o czym rozmawiają, ale jak rozmawiają o grach, to stoję jak kołek – dodaje ze śmiechem. Bartek jest nieprzeciętnym nastolatkiem, który z zamkniętymi oczyma potrafi rozłożyć i złożyć silnik poczciwej WSKi czy Komara, a nie ma pojęcia co to jest Rocket League czy Uncharted...

Niespełna szesnastoletni Bartek Więcławek ma nietypowe hobby, jak na gimnazjalistę. Kupuje, remontuje i kolekcjonuje stare, wyprodukowane w PRL-u motocykle i motorowery. Uwielbia spędzać czas w warsztacie naprawiając, szlifując i malując polskie zabytki jednośladowej motoryzacji. Zgodził się porozmawiać ze mną na temat swojej pasji.

 

Michał Brzozowski: Powiedz coś o sobie...

 

Bartek Więcławek: Uczę się w trzeciej klasie gimnazjum, mieszkam w małej miejscowości położonej między Limanową a Nowym Sączem w woj. Małopolskim.

 

Kiedy zainteresowałeś się motoryzacją i skąd w ogóle taka pasja?

 

Motoryzacja towarzyszy mi od dziecka. Mój tata prowadzi sklep z częściami samochodowymi, a wujek jest lakiernikiem samochodowym. To naturalne więc, że przez nasze podwórko przewijała się cała masa pojazdów. To musiało odcisnać na mnie jakieś piętno. Taką rzeczą, która pchnęła mnie w stronę motoryzacji był na pewno zakup mojej pierwszej motorynki, którą tata sprezentował mi za dobre stopnie już w pierwszej klasie podstawówki.

 

 

 

A jak to się stało, że zacząłeś zbierać motocykle?

 

To było tak. Miałem motorynkę przez rok, sprzedałem ją, bo na komunię dostałem od wujka skuter. Jednak coś mi w nim nie pasowało, po prostu lubiłem zmieniać biegi, a skuter ze swoją przekładnią bezstopniową odbierał mi tę przyjemność. Wróciłem więc do motorynki, jeździłem nią jakiś czas, ale znów kupiłem skuter – Piaggio Typhoon. Nie pytajcie dlaczego, hahaha. Nie byłem stały w uczuciach co do moich sprzętów, ale zawsze mnie bolało trochę jak je sprzedawałem. Postanowiłem już więcej tego nie robić, nie sprzedawać swoich pojazdów. Ostatnim sprzedanym jednośladem był właśnie Typhoon. Po nim kupiłem Komarka. To były wakacje, gdy zdałem do 6 klasy. To właśnie wtedy, cztery lata temu, można powiedzieć, że zacząłem kolekcjonować jednoślady. Miałem 12 lat.

 

 

Ile sztuk posiadasz i jakie to modele?

 

Mam w tym momencie 17 egzemplarzy. Czyli po kolei: 4 Komary – 2350 z 1972, 2350 z 1976, 231 z 1961 oraz 2320 z 1968. Rometa 2375 z 1983, Rometa 50t1 z 1980, 3 motorynki M1 z 1980, M2 z 1986 i M3 z 1988, 2 Kadety M780 z 1982 i z 1984, WFM M06 z 1965, WSK 64 z 1967 i WSK Gil z 1980, Jawę 353 z 1962, Simsona S50 z 1978 oraz jedynego japończyka, Hondę CM125 z 1978 roku.

 

Jaki motocykl ci się marzy?

 

Oj trochę tych motocykli jest, których nie mam. Na pewno ozdobą mojej kolekcji byłby Junak – polska, powojenna konstrukcja produkowana w Szczecińskiej Fabryce Motocykli w latach 1956-1965. Ale wiadomo, te pojazdy mają teraz astronomiczną wartość. Może kiedyś się uda. Chciałbym też zdobyć SHL 04 produkowaną w Polsce po wojnie, od 1949 roku. To byłyby na pewno ozdoby mojej kolekcji.

 

 

Który z motocykli należących do twojej kolekcji cenisz najbardziej?

 

Największą, sentymentalną wartość w mojej kolekcji ma dla mnie Romet Komar 2350 z 1976 roku. To mój pierwszy motorower od którego, można powiedzieć, zaczęła się moja przygoda z kolekcjonowaniem jednośladów. Nie mogę też nie wspomnieć o motocyklu WSK M06 z 1967 roku. Ten z kolei sprzęt jest dla mnie wyjątkowy, bo właśnie taki model motocykla posiadał mój dziadek i na nim właśnie woził mnie gdy byłem mały.

 

Jak wyszukujesz swoje przyszłe pojazdy? Szukasz motocykli w dobrym stanie, czy raczej zaniedbane, do całkowitego remontu?

 

Kupuję jak najtańsze motocykle, wyszukuję je po wsiach, na serwisach aukcyjnych w internecie, pytam po znajomych. Kupuję zaniedbane, właściwie "motocyklowe zwłoki" i przywracam je do życia. Staram się, żeby były w jak najlepszym stanie.

 

 

Sam przy nich pracujesz, czy ktoś ci pomaga?

 

Na początku pomagli mi mój tata i wujek. Pokazali mi wszystko. Jak rozebrać i złożyć silnik, jak oczyścić elementy metalowe z rdzy i farby, jak potem je pomalować. Pomagali mi przy kilku pierwszych renowacjach – bodajże cztery zrobiliśmy razem, kolejne robiłem już sam.

 

Ile kosztuje cię utrzymanie twojej kolekcji i skąd bierzesz na to pieniądze?

 

Ciężko mi powiedzieć ile kosztuje utrzymanie tych motocykli. Tylko część jest zarejestrowana. Naprawiam je w miarę możliwości, wszystko robię sam, więc wiadomo, że nie kosztuje to jakiś astronomicznych pieniędzy, a części też na szczęście do drogich nie należą. A skąd biorę fundusze? Dofinansowują mnie oczywiście rodzice, ale staram się sam organizować sobie środki na własne hobby. Jednym z moich sposobów jest restaurowanie rowerów... Kupuję zniszczony rower, w słabej kondycji, za 20 zł. Poświęcam mu trochę czasu, naprawiam, doprowadzam do najlepszego stanu jaki potrafię i sprzedaję za 200, 300, 400 złotych.

 

 

Masz prawo jazdy? AM, A1?

 

Nie mam jeszcze żadnej kategorii prawa jazdy, niestety AM też nie... Ale już niedługo będę robił prawko kategorii A1, bo w sierpniu kończę 16 lat.

 

Jak już będziesz miał prawo jazdy kat. A, to jakim motocyklem chciałbyś jeździć?

 

Hahaha... Nie mam pojęcia... Tata ma H-D Sportstera 1200, więc pewnie nim zacznę jeździć. Chciałbym jeździć na pewno Sokołem 1000, ale to są takie pieniądze, że można za nie już dom wybudować. No i trudno byłoby używać go na co dzień. Nie myślę jeszcze o tym jaki motocykl kupić do jazdy, wolę raczej przeznaczyć środki na zakup pojazdów do mojej kolekcji, bo ceny motocykli z epoki PRL rosną całkiem szybko... Muszę się więc spieszyć.

 

No właśnie, na ile wyceniasz swoją kolekcję?

 

Niektóre z posiadanych przeze mnie modeli warte są, po włożonej w nie pracy, 2000 zł, inne 6. Myślę, że cała kolekcja, wszyskie 17 pojazdów, w aktualnym ich stanie warte jest około 35 000 zł. Muszę zaznaczyć, że każdy z odrestaurowanych przeze mnie motocykli kosztował mnie przynajmniej 200 roboczogodzin. To było naprawdę dużo pracy, a jeszcze przecież sporo jest przede mną.

 

 

A teraz pytanie z zupełnie innej beczki. Czym interesują się twoi rówieśnicy?

 

Przede wszystkim grami komputerowymi, telefonami, internetem. Niektórzy też jeżdżą trochę na motorach.

 

A ty lubisz grać w gry, czas spędzać przed telefonem, w internecie?

 

Gry nigdy mnie nie ciągnęły. Wolałem jako dziecko zawsze spędzać czas z rówieśnikami, na dworzu. A z telefonu z internetem wiadomo, że korzystam, ale używam go głównie jako narzędzie do wyszukiwania części, szukam też inspiracji do pracy na youtubie. Można powiedzieć, że internet służy mi do ulepszania mojej kolekcji.

 

A jak odnoszą się do twojej pasji rówieśnicy? Nie odbierają cię jak jakiegoś dziwaka?

 

No tak na początku to reakcja jest kpiąca. Jak opowiem trochę, to zdarzy się, że im się to spodoba. Staram się być w temacie tego, o czym rozmawiają, ale jak rozmawiają o grach, to stoję jak kołek. Hahaha. Śmieją się mówiąc, że po co ci ten złom, że to wszystko nic nie warte jest... Czyli tak, odpierają mnie jak dziwaka, ale mam kilku przyjaciół, którzy mnie rozumieją.

 

 

Jakie są twoje motocyklowe plany na najbliższą przyszłość?

 

Przede wszystkim chciałbym otworzyć motocyklowe muzeum, chciałbym też zrobić prawo jazdy oraz może kupić jednak jakiś nowszy, tani motocykl do codziennej jazdy, ale jak mówiełem, nie mam sprecyzowanego modelu. To chyba tyle.

 

I tego ci z całego serca życzę...

 

Dziękuję bardzo, oby się spełniło.

 

Chcesz dowiedzieć się więcej? Odwiedź profil Pojazdy PRL by bartek.

oceń ten materiał:
PRAWA AUTORSKIE © 2006-2011: Motogen Logo WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Szukaj W Górę Zgłoś nieodpowiednie treści