Uważasz się za rozsądnego klienta w swoim warsztacie motocyklowym? Starasz się ułatwić życie mechanikowi, który naprawia Twoją maszynę? Zapoznaj się z kilkoma dobrymi sugestiami przy oddawaniu motocykla na serwis.

Każdy konsument dobrze zna hasło „klient nasz pan”. Płacisz i wymagasz – proste. Ale czy takie podejście ma jakieś granice? Czy wybierając się do warsztatu motocyklowego możemy w jakiś sposób sprawić, by praca mechaników była przyjemniejsza, a usługa wykonana szybciej i taniej?

Motocykl oddajemy do serwisu po to, by dokonać w nim odpowiednich napraw czy okresowego przeglądu. Klienci liczą na dobrze wykonaną usługę, jednocześnie oczekując indywidualnego podejścia i pięknego wyglądu odbieranej po naprawie maszyny.

Są jednak szczegóły, które sprawiają, że praca przy motocyklu wymaga dodatkowych nakładów. A to nierzadko oznacza dłuższy czas oczekiwania i większy koszt naprawy, co nie zawsze jest w pełni aprobowane przez klientów.

Zobaczmy, jak to wygląda z drugiej strony. Podaję kilka prostych zaleceń, które sprawią, że Wasz mechanik będzie się mógł skupić tylko na istocie swojej pracy, a Wy staniecie się ulubionymi klientami.

Nie tankuj do pełna

Weźmy pod uwagę, że w wielu motocyklach mieści się ponad 20 litrów benzyny. Demontaż takiego baniaka napełnionego pod korek nierzadko wiąże się z dużymi trudnościami, niezbędna jest pomoc kolegi. Co więcej – niektóre motocykle wymagają ściągnięcia benzyny ze zbiornika do kanistra (np. wiele nowszych modeli Hondy). Jeśli nie chcesz męczyć swojego mechanika, przyjedź na serwis z niskim stanem paliwa.

Zdejmij kufry i sakwy

Nieco z przymrużeniem oka można powiedzieć, że w każdym warsztacie motocyklowym w pełni sezonu brakuje miejsca do składowania zdemontowanych owiewek, części, siedzeń czy właśnie kufrów. I nieważne, czy mamy do dyspozycji tylko kilka półek, czy wielką halę magazynową. W pewnej chwili i tak miejsca będzie za mało. Jeśli więc możemy jeszcze w domu zdemontować kufry – zróbmy to.

Okufrowany motocykl (i same kufry) zajmują sporo miejsca. Czasem mogą też utrudnić pracę.

Opróżnij schowki

Wożenie różnych dziwnych części garderoby jest szczególnie często spotykane w przypadku skuterzystów bądź kierowców maszyn, w których kufry czy sakwy nie są w prosty sposób zdejmowane. Otwarta paczka paluszków sprzed dwóch lat, stare paragony po zakupach, rozlany olej, stare kalesony i na samym wierzchu dość mocno styrany otwarty kask – a to tylko jeden z przykładów zawartości jednego skuterowego schowka… Sprzątanie takiego czegoś nie należy do przyjemności. Mechanik nie wie też, czy kalesony nie mają dla właściciela wartości sentymentalnej, tak więc wyrzucenie ich odpada.

Ten schowek widział w swoim życiu zbyt wiele, historia prawdziwa…

Higiena podczas wizyty – mycie motocykla?

Mycie motocykla to taka wisienka na torcie, świadcząca o profesjonalizmie dobrego serwisu motocyklowego. Piękna, czysta maszyna przekazywana w ręce właściciela czasami sprawia mu więcej uśmiechu na twarzy, niż perfekcyjnie wykonana regulacja zaworów. Z tym ostatnim jest taki problem, że rzadko kiedy bezpośrednio czuć efekty takich prac.

A co w sytuacji, w której właściciel motocykla z zasady nigdy nie myje swojej maszyny, jednocześnie spodziewając się po serwisie nówki-sztuki? Zdjęcie tony smaru z łańcucha, silnika i tylnego koła czasami zajmuje godzinę, co może oznaczać chociaż symboliczny wzrost kwoty na rachunku.

Prosto z rzeki do warsztatu?

Inna sprawa to pojazdy off-roadowe, nierzadko trafiające na serwis z kilogramami błota na sobie. Dotyczy to szczególnie quadów zatopionych wcześniej w rzece czy innym bajorze. Dokładne przygotowanie takiej maszyny do naprawy wymaga sporo pracy, za którą nierzadko trzeba będzie dodatkowo zapłacić. Dobrze, by serwis jeszcze przed rozpoczęciem jakichkolwiek działań poinformował o tym klienta.

Zapomnij o poradach z Internetu

Wszystko wiesz? Naprawiaj sam! Jeśli jedziesz do warsztatu, spokojnie posłuchaj, co ma do powiedzenia twój mechanik. Zadawaj pytania, masz do tego prawo, ale protekcjonalny ton nie jest wskazany. Jeśli masz wątpliwości odnośnie uczciwości swojego mechanika, poproś o dostarczenie dokumentacji z naprawy (zdjęcia) i zwrócenie bądź okazanie zużytych części. Dla dobrego serwisu takie praktyki są już standardem i nikt nie powinien być zdziwiony taką prośbą.

Dopytaj o wycenę

Większość serwisów publikuje swoje cenniki na stronie internetowej. Dzięki temu możemy przygotować się wstępnie na koszt naprawy. Niestety, szczególnie w przypadku poważnych napraw, czy bardzo zaniedbanych maszyn, podanie konkretnej kwoty na etapie przyjęcia motocykla do serwisu nie jest możliwe. Może to nastąpić dopiero po wnikliwej analizie stanu pojazdu i wykonaniu wielu prac. Zapytajmy zawczasu, ile kosztuje taka diagnoza. Unikniemy wtedy nieporozumień w sytuacji, w której koszt naprawy nas przerośnie i po prostu z niej zrezygnujemy.

Pochwal jeśli jesteś zadowolony

Internet to wspaniałe narzędzie pomagające klientom wybrać firmę godną polecenia. Praktyka pokazuje, że klienci znacznie chętniej dzielą się negatywnymi opiniami, zostawiając dla siebie pochlebne opinie. Jesteś zadowolony z naprawy? Podziękuj mechanikom i zostaw pozytywną opinię w sieci. Ułatwi to twoim kolegom wybór naprawdę dobrego serwisu.

Który z powyższych błędów zdarzyło Ci się popełnić?


Więcej w Porady, Warsztat, Wyróżnione
Widzisz wypadek, zwalniasz, robisz zdjęcia? Dostaniesz 2 lata więzienia!

Niemiecki rząd chce ukrócić zjawisko gapiostwa, robienia zdjęć przy wypadku i utrudniania ruchu.

Zamknij