Na czasie
    Musisz zainstalować Jetpack plugin i włączyć "Statystyki".
Jeśli kochasz swobodę jaką daje Ci kask otwarty, ale zrezygnowałeś z niego z różnych powodów i nadal myślisz, że te kaski są głośne i w nich wieje, to się mylisz. Pędź do najbliższego dealera SHOEI’a, zastaw swój garnek i bierz J-Wing’a na jazdę testową. To naprawdę świetny produkt, gwarantuje ciszę i niebywały komfort znany z integrali. Nie wierzysz? Sam sprawdź, ale najpierw przeczytaj ten test.

J-Wing przejechał na mojej głowie dobre dwa tysiące kilometrów. To dwa miliony metrów niedowierzania, że kask otwarty może być tak dobry i 200 milionów centymetrów nawiniętych w każdych warunkach: czy to słońce, czy deszcz, czy wiatr. Po tym dystansie jestem w stanie napisać o nim wiele. I napiszę.

Z czego jest zbudowany?

Skorupa J-Wing’a wykonana jest w technologii AIM opracowanej przez inżynierów SHOEI. Wykonana jest ze zróżnicowanych warstw włókien szklanych, zapewniających maksymalną sztywność i odporność na uderzenia. Tuż pod wierzchnią warstwą znajduje się powłoka absorbująca siłę uderzenia. Składa się ona z dwóch warstw o różnych gęstościach, posiadających różne właściwości pochłaniania i amortyzowania uderzenia. Dzięki temu nasza głowa jest chroniona w optymalny sposób. Skorupa kasku dostępna jest w trzech rozmiarach (XXS-M, L, XL-XXL), dzięki czemu osoby o mniejszych głowach (np. S czy M) nie są skazane na dźwiganie wielkiej skorupy, takiej samej jak noszący kask o rozmiarze XXL. J-Wing w rozmiarze M waży zaledwie 1290g, to niewiele mniej niż jego integralny brat, XR-1000, jednak nie ma co się dziwić – testowany model to kask otwarty i cała konstrukcja nie byłaby tak sztywna po odcięciu szczęki ingerala, więc kask musiał zostać odpowiednio wzmocniony, co zaowocowało zwiększeniem masy. SHOEI J-Wing posiada bardzo wygodne i bezpieczne zapięcie typu podwójne D (DD, czy jak kto woli Double D). Kask dostępny jest w ośmiu wersjach kolorystycznych.

Wizjer oznaczony jako CJ-1 zamyka się perfekcyjnie, jest szczelny i zapobiega dostawaniu się wiatru do wewnątrz kasku, posiada on również mechanizm zabezpieczający przed otwarciem. Dostępny jest w pięciu różnych wariantach, w pudełku znajdziemy szybę przezroczystą. Jej demontaż i montaż zajmuje zaledwie kilka chwil i jest bajecznie prosty.

Całość wnętrza jest demontowalna (wyściółka, płaty policzkowe i paski pod brodę) oraz jak najbardziej nadaje się do prania. Materiał, który okrywa wnętrze kasku jest bardzo miły w dotyku i przyjemny podczas użytkowania. Dzięki policzkom możemy dostosować kask do swojej głowy gdyż dostępne są one w sześciu grubościach, dodatkowo mają miejsce przystosowane do montażu interkomu. Co więcej, pod kaskiem mamy kołnierz mający na celu obniżenie poziomu hałasu. W pudełku znajdziemy estetyczny i praktyczny pokrowiec na nasz nowy kask.

Wentylacja

W tej kwestii ten kask otwarty niewiele różni sie od modeli szczękowych czy integralnych. J-Wing posiada rozbudowany system wentylacji złożony z kilku kanałów, którymi rozprowadzane jest powietrze oraz odpowiednio wyprofilowanej wyściółki posiadającej liczne otwory wentylujące naszą głowę. Powietrze dostaje się do środka dwoma regulowanymi otworami z przodu na górze kasku (można je otworzyć w pełni, w połowie lub całkowicie zamknąć). Zużyte do chłodzenia powietrze ulatuje otworami w tylnej dolnej części kasku, przy szyi lub dwoma otworami wylotowymi identycznymi jak te wlotowe, umieszczonymi z tyłu na górze kasku (te otwory zamykamy dla najlepszego chłodzenia w ciepłe dni, oczywiście przy otwartych wlotach powietrza – powietrze cyrkuluje wtedy wokół całej głowy).

 

 

Omówiliśmy, jak to wygląda od strony technicznej, przyszła pora na kilka słów o praktyce. J-Wing gwarantuje nam naprawdę bardzo dobre chłodzenie w upalne dni, a gdy jest chłodniej możemy manipulować systemem wentylacji na wiele sposobów. Można z powodzeniem ustawić go adekwatnie do panujących warunków i zgodnie z naszą wolą. Do tej pory nie spotkałem się z tak genialnie oddychającym kaskiem otwartym. Pomijam fakt, że większość tanich konstrukcji, które nie mogą równać się z SHOEI’em, nie posiadają nawet namiastki systemu cyrkulacji powietrza, mają za to masę szczelin pod szybą poprzez które wiatr smaga nas po twarzy. Takiego dyskomfortu w tym kasku nie uświadczymy, ale o tym później…

Jazda?

Powyższy opis byłby niczym bez tej części testu i na odwrót: nie ma sensu pisać jak jeździ się w kasku, o którym nie wiemy nic. Przejdźmy do praktyki w najczystszym wydaniu.

Jak już zasygnalizowałem na wstępie, jazda w J-Wing’u to jej zupełnie nowy wymiar. Ten kask zachowuje się niczym szczękowiec czy integral. Oczywiście nie będzie zachowywał swoich właściwości powyżej 200 km/h, ale nie do tego jest stworzony. To idealna propozycja na skuter, chopper’a czy miejski motocykl. J-Wing zapewnia nam niesamowitą wygodę, a na dodatek świetne właściwości podczas jazdy.

J-Wing zapewnia nam niesamowitą wygodę, a na dodatek świetne właściwości podczas jazdy.

Może nie uwierzycie, ale jest w nim naprawdę cicho. Każdy, komu dałem przejechać się w testowanym kasku nie dowierzał, że konstrukcja otwarta zapewnia taką ciszę. Jasne, jest odrobinę głośniej niż w modelach zamkniętych, ale podkreślam – odrobinę. 150 km/h na motocyklu bez owiewek czy szyby nie stanowi wyzwania, nie dobiega nas męczący hałas. Jeśli zamierzasz jeździć czymś z szybą to prawdopodobnie nie zauważysz różnicy między kaskami zamkniętymi a J-Wing’iem.

Kask zachowuje świetne właściwości aerodynamiczne. Jego skorupa jest smukła, tak by zminimalizować opór powietrza, posiada również spoiler unoszący delikatnie kask ku górze co wpływa na mniejsze obciążenie szyi. Kask pewnie trzyma się na swoim miejscu, nie ulega wibracjom i nie przemieszcza się wraz z głową na boki, nawet przy wysokich prędkościach. Przy obracaniu głowy w bok nie daje on odczuwalnych oporów, podobnie jak podczas patrzenia na wprost. Kasku nie podwiewa od spodu, nie czujemy praktycznie żadnych niechcianych podmuchów wiatru pod szybę. Co więcej – szyba J-Wing’a jest osadzona bardzo szczelnie, dzięki czemu nie mamy do czynienia z dostawaniem się powietrza poprzez szczeliny między skorupą, a wizjerem. Są one wypełnione uszczelkami, dzięki którym również woda nie ma szans pojawić się w kasku. SHOEI J-Wing uświadomił mi, że z powodzeniem mógłbym zastąpić kask integralny otwartym podczas jazdy po mieście, gdyż ten właśnie model sprawdza się idealnie praktycznie w każdych warunkach

Podsumowanie

Może zacznę od minusów. Minusów? To ile ich jest? Minus jest jeden, a mianowicie cena wynosząca 1478zł (kolor biały lub czarny) lub 1556zł (pozostałe kolory). Więcej grzechów J-Wing’a nie pamiętam i nie żałuję, że miałem okazję w nim jeździć. To zdecydowanie świetna propozycja dla fanów konstrukcji otwartych z szybą. Czy to do miasta, czy w trasę, na skuter, motocykl – super! Świetne wykonanie z dbałością o detale, a przede wszystkim o nasze bezpieczeństwo, bardzo dobra wentylacja, gwarancja ciszy i wielkiego komfortu. Czego chcieć więcej? Szczerze polecamy.

Więcej w Testy Moto
Yamaha MT-01 – agrrresor

Można polemizować na temat ewentualnego przerostu formy nad treścią, jednak jedno jest pewne - nawet w niebanalnym świecie motocykli Yamaha...

Zamknij