Ducati ma powody do radości. Diavel rozchodzi się jak ciepłe bułeczki i wszystko wskazuje na to, że jego popularność utrzyma się na dłużej.

Plotki, że Diavel jest wyprzedany i trzeba czekać na dostawę zamówionego motocykla, krążą w sieci od dawna. A jakie są fakty? W Europie sprzedaż Diavela idzie błyskawicznie – dealerzy nie ukrywają, że motocykl rzadko kiedy stoi w salonie dłużej niż kilka godzin, a na zamówione egzemplarze czeka się czasem nawet kilka miesięcy. Sprzedaż nowości od Ducati dawno pobiła wyniki nowej Multistrady czy pozostałych motocykli włoskiego producenta.

A jak jest w Polsce?

 

Artur Bielenin z Intercars, który jest jedynym w Polsce importerem Ducati,w rozmowie z MOTOGEN.PL powiedział, że choć zainteresowanie Diavelem w Polsce nie jest tak duże, jak we Francji czy Wielkiej Brytanii, to od momentu pojawienia się na rynku żaden egzemplarz nie ma szans zagrzać na dłużej miejsca w salonie. Motocykle schodzą na pniu, a na zamówionego Diavela trzeba poczekać trochę dłużej, choć nie są to kilkumiesięczne terminy.

Można pogratulować Ducati, że nawet w Polsce, gdzie kupno takiego jednośladu przerasta możliwości finansowe przeciętnego Kowalskiego, Diavel zyskuje coraz szersze grono sympatyków.
 

Więcej o motocyklach Ducati

Więcej w Biznes
KTM coraz bardziej indyjski

Bajaj nie zaprzestał skupowania akcji KTM-a, choć na razie Austriakom nie grozi przejęcie.

Zamknij