Logowanie/Rejestracja

Zaloguj się

Na swoje konto

Zarejestruj się

Załóż konto
Szukaj
Szukaj

SZUKAJ

w 3 sekundy lub mniej
motogen.pl Sport Enduro Ostatni przystanek tegorocznego Hard Enduro - Red Bull Sea to Sky Drukuj Poleć znajomemu Poleć znajomemu

Enduro

Ostatni przystanek tegorocznego Hard Enduro - Red Bull Sea to Sky

Już w najbliższy weekend, w Turcji, rozgrywać się będą zawody Red Bull Sea to Sky. Riderzy przez trzy dni będą zmagać się na wymagających trasach, startując na plaży w Kemer, a kończąc na szczycie góry Olimp na wysokości 2 365 m n.p.m. Impreza w Turcji zakończy tegoroczną serię najważniejszych wyścigów hard enduro. Niekwestionowany lider sezonu, zwycięzca 2. edycji Red Bull 111 Megawatt – Jonny Walker – ma szansę na 6. wygraną z rzędu.

Po polskich zawodach Red Bull 111 Megawatt, najlepsi zawodnicy enduro zjechali się do Turcji, by zmierzyć się podczas ostatniego przystanku w sezonie. Red Bull Sea to Sky to trzy dni wyścigowej akcji, po malowniczych, ale i wymagających odmiennego stylu jazdy, trasach. To jedyny wyścig na świecie, w którym zawodnicy rozpoczynają rywalizację nad morzem, na pięknej plaży Riwiery Tureckiej, a finiszują na szczycie góry Olimp. Impreza określana jest mianem najprzyjemniejszego przystanku w sezonie, przyciągając na start także amatorów. Do udziału zgłosiło się 400 zawodników, wśród nich jest 6 Polaków.

 

Red Bull Sea to Sky to także okazja dla Jonnego Walkera, by zapisać się na kartach historii enduro. 24-letni Brytyjczyk wygrał wszystkie dotychasowe zawody właczone do Światowego Kalendarza Hard Enduro w tym sezonie.

 

„To dla mnie świetny rok, nie mogę uwierzyć jak niesamowicie to wszystko się ułożyło. Tego nie da się zaplanować, co najwyżej można mieć nadzieję, że się uda”. – komentuje Walker i przyznaje, że odczuwa ciążącą na nim presję, stara się jednak na niej nie skupiać – „Bardziej zależy mi na wygraniu tego rajdu niż ustanowieniu jakiegokolwiek rekordu. W zeszłym roku straciłem swoją koronę Red Bull Sea to Sky, więc teraz chcę ją odzyskać”. – dodaje.

 

Jednym z niewielu zawodników, który może przekreślić nadzieje Walkera na perfekcyjne zakończenie sezonu jest Graham Jarvis. 40-letni Brytyjczyk w Turcji wystartuje z numerem 1 i liczy, że na górze Olimp będzie równie szybki, jak podczas fenomenalnej pogoni o drugie miejsce podczas Red Bull 111 Megawatt.

 

„Wygrałem Red Bull Sea to Sky w zeszłym roku – w sumie to udało mi się dogonić i wyprzedzić Jonnego tuż przed metą, więc w tym roku motywacja w Turcji będzie jeszcze większa. Na pewno dam z siebie wszystko”.– obiecuje Jarvis.

 

Dziś (2 października) zawodnicy pokonują trasę na plaży, w sobotę będą ścigać się, przemierzając lasy, a w niedzielę trasa poprowadzi ich na górę Olimp.

Powiązane materiały

POBIERZ WIĘCEJ
oceń ten materiał:
Jonny Walker Jonny Walker
Red Bull Sea to Sky Red Bull Sea to Sky
PRAWA AUTORSKIE © 2006-2011: Motogen Logo WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Szukaj W Górę Zgłoś nieodpowiednie treści