Tor Pixers Ring zlokalizowany jest 100 km od Wrocławia, w Krzywej przy autostradzie A4. Jego długość wynosi 2 km. Jeszcze w trakcie budowy promowano go jako miejsce dla osób, które chciałyby trenować technikę jazdy, jednak po otwarciu okazało się, że warunki zaproponowane przez operatora nie są zbyt atrakcyjne dla indywidualnych użytkowników. Preferowano drogie abonamenty, co nie spodobało się wielu motocyklistom.

14 września zespół Pixers Ring poinformował na swoim fanpage o zakończeniu działalności obiektu. Jako powód podano problemy z finansowaniem toru. Z oświadczenia wynika jednak, że operator nie wyklucza wydzierżawienia terenu kolejnemu podmiotowi.

Oto oficjalne oświadczenie zespołu Pixers Team:

Własny tor treningowy to marzenie wielu #petrolheads… nam się to udało dzięki maksymalnemu zaangażowaniu wielu osób i zaciągniętym kredytom dwójki założycieli.

Czasami jednak trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść.

Tak jest tym razem w naszym przypadku – niestety.

Chcieliśmy podziękować Wam – wszystkim klientom i kibicom naszej inicjatywy, dzięki którym każdy dzień pracy przy tym projekcie zaczynał i kończył się wielkim bananem na twarzy całej ekipy.

Przepraszamy, że zawiedliśmy naszych współpracowników, klientów i wierzycieli, jednak zmuszeni finansowymi realiami wywieszamy po raz ostatni “szachownicę” kończącą naszą działalność z dniem 30 września 2018…

Walczyliśmy do końca – niestety liczb oszukać się nie da, a wszelkie próby rozwoju biznesu oraz optymalizacji kosztów i strat nie wystarczyły, żeby przetrwać.

Gorąco wierzymy, że znajdzie się “większy i mądrzejszy” od nas śmiałek, który wykorzysta potencjał tej 9 hektarowej działki, na którym w nienaruszonym stanie zostawiamy łącznie ponad 2 kilometry asfaltowej nitki, za którą będziemy tęsknili jeszcze nie jeden raz.

Z tej przykrej okazji zapraszamy wszystkich na pożegnalne upalanie w ramach open track do końca września br. zgodnie z kalendarzem.

Wszystkim jeszcze raz dziękujemy i przepraszamy, że Was zawiedliśmy.

Zespół Pixers Ring.

Więcej w Z Kraju
Rejestratory przejazdu na czerwonym nielegalne? RPO interweniuje

Legalność rejestratorów przejazdu na czerwonym świetle budzi wątpliwości – twierdzi Rzecznik Praw Obywatelskich i domaga się wyjaśnień od Ministerstwa Infrastruktury.

Zamknij