Yamaha XS500 z 1977 roku

Takie filmy wzbudzają w nas euforię. Po pierwsze ktoś ma ślicznie utrzymany motocykl. Po drugie wygląda na to, że mimo nieznacznie zmienionej tylnej partii pojazdu, w razie potrzeby łatwo wrócić do oryginału. A po trzecie usłyszeć chrapliwy dźwięk twina z lat 70-tych to muzyka dla uszu w dobie obecnych, przerysowanych i bezpłciowych tłumików, mocno ograniczających przyjemność z słuchania motocyklowego dźwięku... Chcieli byście taki motocykl w garażu?

Cafe Racerem w Dolomity

Chłodny poniedziałek, poranna kawa, przerwa w pracy czyli najwyższy czas, żeby się wychillować i oderwać od codzienności. W jaki sposób? Góry, kręte drogi, klimatyczny motocykl, jazda, brak pośpiechu, przyjemny pomruk silnika i fajnie przesuwające się obrazy w tle. Czy potrzeba coś więcej?