Erdinger, kasewurst, BMW i Garmisch-Partenkirchen, czyli jeden z najlepszych zlotów markowych na świecie.

 

W dniach 6-8 lipca mieliśmy okazję uczestniczyć w kolejnej, dwunastej edycji corocznego święta wszystkich właścicieli jednośladowych beemek. Od jednego ze zlotowiczów usłyszałem, że właściciele motocykli BMW dzielą się na dwie grupy – tych, którzy na zlocie byli i regularnie przyjeżdżają oraz na tych, którzy dopiero zaczną. Coś w tym jest, bowiem połączone w 1935 roku miasteczka Garmish i Partenkirchen mają pewną magiczną aurę, która przyciąga i raz poznana, nie daje o sobie zapomnieć.

 

Atrakcje
Brak z góry narzuconego harmonogramu dnia jest zbawienny, bowiem trudno byłoby dogodzić takiej rzeszy motocyklistów. Atrakcje owszem – mają swoje zaplanowane godziny, ale powtarzają się przez sobotę i niedzielę kilka razy dziennie. To sprawia, że przyjeżdżając tam, możecie robić co Wam się podoba. Siedzimy cały dzień przy piwie i opowiadamy historie, jak to się złożyliśmy w zakręt? – Nie ma problemu, ogródków i barów jest kilka, jak nie kilkanaście. Rzeczywiście jedziemy na wspomniane zakręty? Też bez przeszkód, dookoła okolice są wprost wymarzone do jazdy motocyklem, a zwłaszcza winklowania. Możemy też przejść się po wszystkich namiotach firm tuningowych i innych, współpracujących z BMW, lub też po prostu leżeć do góry brzuchem, patrzeć na przepiękne góry i… też jest fajnie!

 

W tym roku układ był bardzo podobny, jak w roku ubiegłym. Centralny punkt, czyli scena pod namiotem i gastronomia były otoczone olbrzymią ilością namiotów, w których zwykle mieściły się przedstawicielstwa firm tuningujących BMW technicznie lub wizualnie. Do tego namiot poświęcony modelom historycznym, namiot poświęcony turystyce, atrakcyjne stoisko Alpha Racing oraz namiot, gdzie znaleźć mogliśmy pełną ofertę pojazdów oraz wiele oryginalnych akcesoriów BMW.

 

Nowości w ofercie

Będąc już przy ofercie – nasi stali czytelnicy z pewnością wiedzą o odmłodzeniu mniejszych bliźniaków z serii GS. W Ga-Pa odbyła się oficjalna premiera obu pojazdów, choć całość przebiegła w zasadzie bez jakiejkolwiek oprawy. Motocykle po prostu stały zaprezentowane z dopiskiem „nowość”. Przy okazji mieliśmy okazję zamienić kilka słów z jednym z pracowników centrali BMW i dowiedzieć się wielu ciekawostek. Dopiero teraz widzimy sens tak niewielkiej różnicy pomiędzy 700, a 800 – ale o tym dowiecie się w najbliższym czasie z naszej prezentacji obu modeli.

 

 

Wracając do zlotu. Wieczorna impreza to taki mini Oktoberfest – świetna muzyka na żywo, hektolitry piwa w litrowych kuflach i gigantyczne porcje golonki, której nawet największe redakcyjne brzuchy nie były w stanie ogarnąć. Nie pozostaje nam więc nic innego jak polecić Wam przyjazd i do zobaczenia za rok!

 

Garść cennych informacji:

 

Wjazd – udział jest darmowy, wejście na imprezę nie wymaga żadnych opłat.

 

Nocleg – na miejscu jest dostępne pole namiotowe w cenie 6 Euro za jeden namiot, do tego Ga-Pa to znana miejscowość wypoczynkowa, wiec baza noclegowa jest bardzo bogata i zróżnicowana.

 

Dojazd – w Niemczech to oczywiście darmowa autostrada do Monachium, z Monachium pozostaje nieco ponad 100 KM w większości autostrady, później drogi lokalne do samego miasta. Jak dotrzemy do Niemiec, to już zależy od nas. Warto przypomnieć, że autostrada A2 jest czynna już do samej granicy od Warszawy.

 

Wyżywienie – na miejscu imprezy posiłek składający się z piwa, precla i dania obiadowego to koszt około 20 Euro. Podchodząc budżetowo, można się zaopatrzyć w mieszczącym się nieopodal Lidlu.

 

Więcej o motocyklach BMW

Więcej w Relacje
Suzuki Shell Moto Szkoła – poziom drugi

W upalny, ostatni weekend czerwca mieliśmy okazję uczestniczyć w kolejnej edycji Suzuki Shell Moto Szkoła. Po tym jak Ania szlifowała...

Zamknij