O tym pojeździe mówiło się od dawna. Kiedy dwa lata temu Yamaha pokazała MWT-9, dość pokraczny concept bike, nikt raczej nie brał tego projektu na poważnie. Bardziej jako kolejny pokaz siły i możliwości inżynierów. Idea trójkołowca z dwoma kołami z przodu pasowała bardziej do niewielkich pojazdów miejskich, takich jak popularny skuter Yamaha Tricity.

Przyszedł jednak czas, by wypróbować słynne przywiązanie do tradycji motocyklistów dosiadających większych i szybszych pojazdów. Dla nich powstała Yamaha Niken, czyli trójkołowiec na bazie modelu MT-09. Napędzany jest tym samym, trzycylindrowym silnikiem o pojemności 847 cm3 i dającym radosne 115 KM. To oznacza już konkretne możliwości, pod które należało przygotować odpowiednio mocne przednie zawieszenie.

Yamaha postawiła na dwa 15-calowe koła, każde mocowane na widelcu typu USD. Co ciekawe, obie rury mocowane są po jednej stronie każdego z kół. Cały system, tak jak w modelu Tricity, pochyla się w zakrętach. Całość wygląda bardzo masywnie, ale Niken nie przekracza zewnętrznymi wymiarami standardu dla tej klasy motocykli. Może za to zaoferować nową jakość doznań w czasie jazdy, których nie jesteśmy jeszcze w stanie opisać. Jestesmy bardzo ciekawi zwłaszcza prowadzenia w zakrętach.