75-latek był trzeźwy. Nie potrafił wytłumaczyć, jak znalazł się na trasie szybkie ruchu pod prąd.

Wtorek, około godziny 8:40, niedawno otwarta trasa S-17 w okolicach Ryk. Lewym pasem jedzie skuter, pod prąd.

Jak napisał pan Piotr dla tvn24.pl: “Gdy zobaczyłem tego pana, zwolniłem, bo nie wiedziałem, co się dzieje. Widziałem, że inni kierowcy zareagowali podobnie. Zacząłem trąbić, żeby ostrzec innych użytkowników drogi. Kierowca skutera skwitował to machnięciem ręki.”

Pan Piotr zadzwonił na 112 i do wskazanego miejsca natychmiast skierowano funkcjonariuszy. Na szczęście nie doszło do żadnego wypadku.

Jak czytamy w oświadczeniu policji: “Kierującym jednośladem „zaopiekował się” jeden ze zgłaszających, który zatrzymał się na pasie awaryjnym i dał mu znać, że porusza się złym pasem. 75-letni mężczyzna nie potrafił wytłumaczyć w jaki sposób tam się znalazł. Był trzeźwy.”

Kierowcą skutera był 75-letni mieszkaniec gminy Ułęż. Nie potrafił wytłumaczyć, w jaki sposób wjechał na trasę szybkiego ruchu pod prąd.

W połowie 2018 roku powstała inicjatywa, aby wzorem Niemiec czy Austrii, w Polsce także stanęły odpowiednie znaki (zdjęcie poniżej) ostrzegające przed wjazdem na autostradę lub trasę szybkiego ruchu pod prąd. Ministerstwo Infrastruktury odrzuciło pomysł, twierdząc że “nie ma uzasadnienia dla wprowadzania kolejnego znaku drogowego“.

Więcej w Newsy, Z Kraju
Aprilia Tuono V4 X – limitowany, torowy naked o mocy 221 KM [galeria zdjęć]

Nie ma homologacji drogowej, jest motocyklem ultra-sportowym, ale wciąż pozostaje nakedem... Po co?

Zamknij