Austriacka firma Racer powoli zdobywa uznanie wśród polskich motocyklistów. Marka obecna jest w naszym kraju od 2008 roku. Racer bardzo dobrze odrobił lekcję, którą otrzymał na naszym rynku, i widać ciągły rozwój, a także systematyczny wzrost jakości produktów, oferowanych przez Austriaków.
 

Tym razem Racer postanowił poszerzyć swoją ofertę skórzanej odzieży dla kobiet. Dziewczyny stają się coraz poważniejszym klientem na rynku motocyklowym i są coraz bardziej wymagające. Już nie wystarczy nam fajnie wyglądająca kurteczka, która niekoniecznie nadaje się nawet dla „plecaczka”. Motocyklistki chcą nie tylko dobrze wyglądać, ale także czuć się bezpiecznie podczas jazdy na motocyklach. Nowość w ofercie Racera, czyli skórzana kurtka Racer Sue, to odpowiedź na właśnie takie wymagania.
 

Bezpieczeństwo przede wszystkim
Firma Racer do tematu projektowania odzieży dla kobiet podeszła bardzo poważnie, nie kierując się zasadą „zróbmy coś ładnego i modnego, to się sprzeda”. Austriacy, tworząc model Sue, najpierw przeprowadzili badania, czym powinna charakteryzować się kurtka motocyklowa dla dziewczyn. Okazało się, że motocyklistki przy zakupie dużą uwagę zwracają na ochraniacze i jakość wykonania. Dzięki temu w Sue znalazły się wysokiej jakości protektory, a nie tylko cienka pianka, udająca, że cokolwiek ochroni nas podczas wypadku (takie właśnie rozwiązanie stosuje, niestety, większość producentów, projektując odzież dla kobiet).
 

Na plecach w Sue znajdziemy naprawdę solidnego, dość grubego żółwia. Oczywiście, na ramionach i łokciach wstawiono stały zestaw ochraniaczy. Wszystkie protektory spełniają normę CE.

 

To, na co patrzymy na początku
Nie oszukujmy się – pierwszą rzeczą, na którą zwracamy uwagę, jest wygląd. To on decyduje, czy do powieszonej na wieszaku kurtki podejdziemy i sprawdzimy ochraniacze i tym podobne rzeczy, czy nie. Producenci odzieży motocyklowej już niejednokrotnie przekonali się, że dopasowanie odzieży do gustu kobiet to bardzo trudne i niewdzięczne zadanie.
 

Racer postawił zatem na sprawdzoną klasykę. Kurtka jest dostępna w dwóch wersjach kolorystycznych: biało-czarnej oraz czarnej. Ozdabiają ją jedynie bardzo drobny ornament na ramieniu, przeszycia ze skórzanych pasków oraz logo Racera, wykonane w technologii laserowej, która ma zapobiec ścieraniu się.
 

Kurtka została zrobiona z wyjątkowo miękkiej i miłej w dotyku skóry wołowej. Tutaj ogromna pochowała należy się producentowi za jakość zastosowanego materiału. Również szwy w modelu Sue prezentują się bardzo dobrze; nie ma szans na wyłażące nitki. Wszystko zostało wykończone na najwyższym poziomie. Przy szyi znajdziemy miękką wstawkę, która ma chronić skórę przed podrażnieniami. Podobne elementy znalazły się także przy końcach rękawów. Te jednak dość szybko mechacą się. Na górze i na dole suwaka znajdują się dodatkowe rzepy, zapobiegające rozpinaniu się zamka. Podobne rozwiązanie znajdziemy na suwakach spinających rękawy.
 

Krój kurtki dopasowany jest do kobiecej sylwetki. Tak jak w przeważającej większości takich rzeczy, możliwość dodatkowego dopasowania właściwie nie istnieje. Po bokach, w okolicach bioder, umieszczono elastyczne wstawki. Podobne znajdziemy na ramionach, na wysokości łokci.

 

Z przodu w kurtce znajdują się dwie kieszenie. Po wewnętrznej stronie również przewidziano zapinane na suwak schowki. Sue posiada również wypinaną, ocieplająca podpinkę. Szkoda trochę, że nie ma ona rękawów…
 

W podpince znajdziemy dodatkowe kieszenie, chociażby na telefon komórkowy. Warto jednak zaznaczyć, że kurtka jest bardzo dopasowana do sylwetki i włożenie do kieszeni czegoś większego może sprawiać problemy.

 

Wentylacja… Z tym jest nieco gorzej. Jednak nie oczekujmy nie wiadomo czego od skórzanej kurtki. Użyta do produkcji, skóra nie jest perforowana. Brakuje również zamykanych suwakiem otworów wentylacyjnych. Producent, zamiast tego, zdecydował się na wstawki z materiału, który przepuszcza nieco więcej powietrza. Wszyto je głównie na rękawach. Niestety, co było do przewidzenia, latem jest bardzo ciepło. Ta wada może jednak stać się poważną zaletą podczas chłodniejszych dni czy jazdy w nocy, kiedy temperatura spada.
 

Spodnie
Kurtka posiada również krótki suwak, przeznaczony do spięcia jej ze spodniami. Do kompletu pasują modele Salsa i Beasty. W naszym teście do Sue dopięliśmy spodnie Beasty. Są one zrobione ze skóry połączonej ze wstawkami z tekstylnego materiału, zapewniającego pewną wentylację.
Podobnie jak kurtka, mają one damski, bardzo dopasowany krój. Spodnie z tyłu są nieco wyższe. Dzięki temu dolna część pleców jest dodatkowo chroniona, a poza tym, nawet jeżeli nie zepniemy spodni z kurtką za pomocą suwaka czy kiedy pochylamy się nad bakiem motocykla, komplet tworzy jedną całość.
 

Model Beasty został wyposażony tylko w protektory kolanowe. Są one dość długie i, oczywiście, spełniają normę CE. Dzięki zastosowaniu technologii „free up and down” można je dopasować i ustawić w najlepszym dla nas miejscu.
Spodnie posiadają również dwie boczne kieszenie. Są one dość duże, jednak i w tym wypadku bardzo dopasowany krój sprawia, że niewiele się w nich zmieści. W modelu Beasty nie znajdziemy żadnej podpinki ocieplającej.
 

Wrażenia z jazdy
Trzeba przyznać, że Racer się postarał. Miło nareszcie zobaczyć produkt przeznaczony dla motocyklistek, a nie coś co oprócz przyciągającego wzrok wyglądu i metki odzież motocyklowa nie ma nic do zaoferowania. Zarówno spodnie, jak i kurtka szybko dopasowują się do ciałą motocyklistki i są wygodne. Dużą zasługę w tym mają użyte materiały. Wyjątkowo miękka skóra jest bardzo komfortowa podczas jazdy, a wstawki z elastycznego materiału pozwalają na bezproblemowe poruszanie się. Po trasie w deszczu nie zauważyłam żadnych oznak farbowania czy odbarwiania się skóry, co zdarza się w innych produktach.
 

Trudno się tutaj do czegoś przyczepić. Spodnie spięte z kurtką tworzą bardzo spójną i efektowną całość. Jedynie suwak, przeznaczony do połączenia obu elementów, mógłby być dłuższy. Na pocieszenie jednak dodam, że takie rozwiązanie stosowane jest, niestety, przez większość producentów.

 

Plusy:

  • duży żółw na plecach i solidne protektory,
  • damski, dopasowany krój,
  • wysoka jakość użytej skóry
  • prosty, a zarazem ciekawy wygląd
     

Minusy:

  • brak rozpinanych otworów wentylacyjnych,
  • krótki suwak do spięcia kurtki ze spodniami,
  • ocieplająca podpinka bez rękawów,
  • mechacące się wykończenie rękawów.

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany

Więcej w Testy Moto
Kask Schuberth S1 Pro

Jak ktoś chce kupić sobie topowy kask, to zazwyczaj bierze pod uwagę trzy marki: Shoei, Arai i Schuberth. Odnoszę wrażenie,...

Zamknij