Wygląd, zastosowane materiały i rozwiązania

Plecak wygląda efektownie i sprawia solidne wrażenie. Wykonano go z poliestru 600D, wzmacniając, w dolnej części, jeszcze bardziej wytrzymałym poliestrem 1200D. Zewnętrzną warstwę dodatkowo pokryto poliuretanem o jeszcze mniejszej przepuszczalności wilgoci. W celu poprawy cyrkulacji powietrza w strefie przylegania do pleców, produkt wykończono tkaniną wykonaną ze splotu o dużej średnicy (Mesh).

 

Uchwyty na ramiona w górnej części tworzą zintegrowany uchwyt transportowy, wykończony od zewnętrznej strony antypoślizgowym materiałem przypominającym zamsz. Dzięki temu nawet mokry plecak stosunkowo łatwo złapać bez ryzyka poślizgu. Na tylnej ścianie wszyto wypukłe, piankowe wkładki izolujące plecy od przewożonych, twardszych przedmiotów.

 

Charger R ma trzy przydatne rozwiązania: seryjny, demontowany wodoodporny pokorowiec, specjalną, zewnętrzną kieszeń do przewozu kasku motocyklowego oraz spięcie ramion plecaka, o ruchomej konstrukcji, zapewniające idealne przyleganie w każdej pozycji.

Aerodynamika

Dobra aerodynamika produktu jest wynikiem dwóch rozwiązań. Uchwytów, zapewniających prawidłowe przyleganie plecaka do naszego ciała (co omówimy w osobnym akapicie) oraz jego kształtu. Odpowiedni kształt to efekt zastosowania specjalnego, sztywnego panelu na zewnętrznej ścianie Chargera, który chroni przewożony bagaż a także zmniejsza opór powietrza w pozycji motocyklowej.

 

W praktyce po odpowiedniej regulacji zapięć plecak spisuje się fantastycznie, nie powodując wibracji ani niekorzystnych ruchów nawet w czasie szybkiej jazdy. Dzięki miękkim panelom w części plecowej cięższe ładunki nie skutkują zmęczeniem kręgosłupa.

 

Czytaj dalej na następnej stronie>>>

 

 

Cargo (pojemność, przegrody, kieszenie)

Testowany produkt ma łączną objętość kieszeni 18 l. Nie jest to przestrzeń, w którą spakujemy ubrania na urlop dla dwóch osób, ale za sprawą kilku rozwiązań, w użytkowaniu codziennym i weekendowym Alpinestars Charger R sprawdzi się świetnie.

 

Podstawowa komora plecaka, ma przegrodę na laptop (bez problemu zmieścimy w nią sprzęt z matrycą o przekątnej 15 cali) oraz dużą kieszeń wykonaną z meshu. Druga kieszeń zewnętrzna, (pod sztywnym panelem) również została wyposażona w meshową przegrodę. Najbardziej sprawdzi się do przewożenia niezbyt dużych ładunków o nieregularnym kształcie (bielizna, II śniadanie itp.).

 

Następne dwie kieszenie znajdziemy w dolnej części ramion plecaka (na obręczy biodrowej). Uzyskamy do nich dostęp bez zdejmowania plecaka (to miejsce przeznaczone na drobiazgi takie jak karta kredytowa, pilot od bramy, klucze.

 

Ostatnim schowkiem jest kieszeń wszyta w dolnej części plecaka, kryjąca dwie niespodzianki. Pierwsza, to pokrowiec przeciwdeszczowy będący seryjnym wyposażeniem Chargera R. Drugą jest system zapięć, dzięki którym tworzymy specjalną, zewnętrzną siatkę przeznaczoną do transportu kasku motocyklowego. Dzięki temu nie mamy problemu z zabraniem kasku dla pasażera, odpada konieczność montażu do motocykla pająka czy pasów transportowych. To rozwiązanie sprawdzi się także w czasie weekendowej wycieczki, kiedy zwiedzamy ciekawe miejsce i zamiast w rękach nosić kask, możemy trzymać np. aparat fotograficzny.

 

Szkoda, że producent nie przewidział niewielkiej, wewnętrznej, zamykanej suwakiem kieszeni (do przewozu telefonu komórkowego, portfela lub dowodu rejestracyjnego), a także klipsa do przypięcia kluczy lub scyzoryka.

Zapięcia i uchwyty

Plecak Alpinestars Charger R może służyć za wzór, pod względem precyzji połączeń. Jakość szwów, estetyka ich wykonania (dotyczy całego plecaka) jest na bardzo wysokim poziomie. W górnej części ramion, w miejscu łączenia z częścią bagażową szwy zostały dodatkowo wzmocnione.

 

Ramiona są wypełnione miękkimi materiałem, dzięki czemu nie wżynają się w nasze ciało (szczególnie część obojczykowa). Obydwa uchwyty plecaka (mają innowacyjny, anatomiczny kształt w formie litery „S”) połączono dwoma pasami poprzecznymi. Dolny, grubszy, zapinany solidną klamrą, utwierdza plecak w części „biodrowej” (umownie, w zależności od wzrostu kierowcy). Na jego końcach w miejscu łączenia z ramionami plecaka, znajdziemy wspomniane wcześniej kieszenie na drobiazgi. Ich wykończenie także jest miękkie, zapobiegające uciskowi ciała.

 

Kolejny istotny element utwierdzający plecak to poprzeczny pas piersiowy (zapinany klamrą). Jest ruchomy w osi pionowej (na specjalnej prowadnicy), zatem niezależnie od wzrostu kierowcy, istnieje duża szansa na znalezienie satysfakcjonującego położenia. Podwójna poprzeczna stabilizacja ramion plecaka odpowiada za bardzo dobre przyleganie Chargera R do ciała. W efekcie nie zakłócamy aerodynamiki pozycji kierowcy i uzyskujemy wyższy komfort podróży.

 

Plecak jest stabilny, nawet z cięższymi ładunkami. Oczywiście zarówno ramiona, jak i pasy poprzeczne posiadają szeroki zakres regulacji.

 

Osobną sprawą są zamki błyskawiczne. Tradycyjnie dla firmy (podobnie, jak w przypadku kombinezonów czy kurtek) zdecydowano się na sprawdzonego dostawcę – YKK. Cięgna suwaków wyposażono w długie, gumowe końcówki ułatwiające obsługę w rękawicach motocyklowych. Wszystkie z suwaków są wodoodporne, a zamek kieszeni głównej dodatkowo wspomagany solidnym mankietem ograniczającym przenikanie wody.

 

Czytaj dalej na następnej stronie>>>

 

 

Wodoodporność

Nie miałem okazji pokonać dalekiej trasy w czasie ulewy, natomiast sprawdziłem testowany plecak w warunkach dojazdu do pracy (ok. 25 km) zarówno z pokrowcem, jak i bez, w czasie opadów umiarkowanych i intensywnych.

 

W umiarkowane opady, możemy pokusić się o niezakładanie pokrowca (czerwony, zwracający uwagę w czasie ograniczonej widoczności). Niewielka mżawka czy deszczyk nie powinien przeniknąć do wnętrza. Podobnie, jak niezbyt intensywne zachlapanie wodą (wymijanie polewaczki, przejazd przez kałużę itp.).

 

Po założeniu pokrowca (osłania wszystkie ściany, oprócz styku z plecami) kluczową sprawą jest przyleganie plecaka do ciała. Jeśli dobrze wyregulowaliśmy zapięcia, woda nie powinna dostać się pod pokrowiec (plecak jest w „świetle” ciała w czasie jazdy) a wilgoć, docierająca do plecaka pochodzi przede wszystkim spod tylnego koła (zatem pokrowiec chroni także przed zabrudzeniem).

 

Jeśli jednak niedbale wyregulujemy zapięcia, woda przedostanie się do meshowego wykończenia tylnej ściany i zacznie się tam zbierać. Może powodować to ryzyko przedostawania się mikroszczelinami do wnętrza plecaka.

 

Podczas mojego użytkowania nie doszło do tego, ale w czasie długiej jazdy w intensywnych opadach może się zdarzyć. Pokrowiec przytwierdzamy za pomocą specjalnych spinek z kołeczkami, nie grozi mu zatem zerwanie, o ile poruszamy się z prędkościami adekwatnymi do mokrej nawierzchni. Niestety, montaż pokrowca wyklucza przewóz kasku.

Podsumowanie

Alpinestars Charger R kosztuje 399 zł. W stosunku do plecaka sportowego z supermarketu, tańszego o 90% kwota wydaje się astronomiczna.

 

Tyle że testowany produkt nie ma suwaków z cyny, w efekcie czego nie zgubimy ani nie doprowadzimy bagażu do stanu, jakby wyglądał na świeżo wyjęty z pralki. Charger nie będzie przyklejał się do pleców, nie wpadnie w wibracje podczas większych prędkości, nie przetrze się po tygodniu używania.

 

Możemy nim przewieźć narzędzia do codziennej pracy, kask dla pasażerki albo najpotrzebniejsze rzeczy na weekendowy wyjazd. Testowany produkt zapewnia wysoki komfort użytkowania, dba o nasz bagaż, jest solidny i ma ładny wygląd.

 

W związku z powyższym, jest też wart swojej ceny. Naszym zdaniem, to świetna propozycja dla wszystkich, którzy szukają poręcznego i niewymagającego ingerencji w budowę motocykla, narzędzia do codziennego przewozu bagażu.

 

Zalety Wady

– świetna ergonomia,

– bardzo dobre przyleganie,

– możliwość transportu kasku

– seryjny pokrowiec przeciwdeszczowy

– szeroki zakres regulacji

– wysoka jakość wykonania

– wymiary umożliwiające transport laptopa

– przewóz kasku uniemożliwia założenie pokrowca

– brak niewielkiej, wewnętrznej zamykanej kieszeni na klucze,

– brak kieszeni/organizera na przybory piśmiennicze lub telefon komórkowy

 

Więcej w Testy Moto
Motocyklowe jeansy Ixon Sawyer – nie tylko do jazdy

Pierwszy raz potrzebę zakupu motocyklowych jeansów odkryłem zaraz po rozpoczęciu motocyklowej kariery, czyli jakieś 7 lat temu. Pozyskałem wówczas nawet...

Zamknij