Czy kilkuletni DOT w nieużywanej oponie ją dyskwalifikuje? Ile lat może mieć DOT w nowej oponie? Czy nowa opona z 5-letnim DOTem wciąż posiada swoje właściwości? Odpowiadamy w poradniku!

Tekst: Paweł Boruta

Producenci opon graniczny wiek ogumienia motocyklowego określają na 10 lat. Większość motocyklistów nawet nie chce o tym słyszeć, bardzo często traktując już 3-letnie opony jako leżakowane. Gdzie leży prawda i czy DOT-u powinniśmy się bać?

Czym jest DOT? Jak czytać DOT na oponach motocyklowych?

Zacznijmy od tego, czym jest ten słynny DOT. Skrót pochodzi od Department of Transportation, amerykańskiej organizacji zajmującej się między innymi dopuszczaniem do użytku produktów motoryzacyjnych. W przypadku opony DOT zawiera zakodowane informacje o fabryce jej pochodzenia, parametrach, a przede wszystkim dacie produkcji wyrażonek czterema cyframi znajdującymi się na samym końcu oznaczenia. Pierwsze dwie oznaczają tydzień, a kolejne rok – na przykład 2816 znajdziemy na oponie wytworzonej w 28 tygodniu 2016 roku.

Tylko 3 cyfry w DOT opony?

A co jeśli mamy tylko 3 cyfry? Odpowiedź jest prosta – trafiliśmy na „wykopalisko” w postaci opony produkowanej przed 2000 rokiem, gdzie oprócz tygodni zawarta była tylko ostatnia cyfra roku. Dla rozróżnienia opon z lat 80-tych, w ostatniej dekadzie XX wieku dodawano niewielki trójkąt za ostatnią cyfrą. Tak czy inaczej – jeśli spotkamy na eksploatowanym motocyklu takie opony, nie zastanawiajmy się ani chwili nad wymianą.

Litery w oznaczeniu DOT

Czasami, jak na niektórych oponach marki Dunlop, DOT wygląda następująco: 4B08 4DHR 2910. Ostatnie cyfry oznaczają 29 tydzień 2010 roku. Ale czym są litery?

4B odnosi się do fabryki, a 08 to oznaczenie dotyczące rozmiaru. W kolejnej grupie znajdują się znaki charakterystyczne dla producenta, z interpretacją niedostępną dla klienta. Najbardziej liczy się ostatnia grupa z oznaczeniem tygodnia i roku.

Wiekowe zamieszanie

To, kiedy opona zaczyna być stara, zależy od bardzo wielu czynników i śmiało można powiedzieć, że nie ma tutaj jednej, prawidłowej definicji. Producenci opon określają jako graniczny wiek 10 lat. Trochę szerzej do tematu podchodzą instytucje zajmujące się bezpieczeństwem na drogach. Wiele z nich zaleca nie montowania opon starszych niż 5 lub 6 lat, z ograniczeniem ich eksploatacji do wieku 10 lat, tak samo jak zakładają producenci.

A co na to motocykliści? Większość z nich tylko puka się w czoło, mówiąc, że nowa opona ma maksymalnie dwa lata, a czas jej eksploatacji nie powinien przekraczać lat pięciu. Ekstremiści naciskają na sklepy i dystrybutorów opon, by ci wysyłali do nich gumy z bieżącego roku i to najlepiej z nie za odległym oznaczeniem tygodni! Czy nie popadamy w ten sposób w przesadę? Jak najbardziej! Ale by to zrozumieć zacznijmy od sprawdzenia, od czego starzeją się opony.

Starzenie opon zależne od warunków: wiek wiekowi nie równy

Z oponami jest trochę jak z ludźmi – prowadzenie, środowisko oraz ilość ruchu na świeżym powietrzu mają ogólny wpływ na procesy starzenia. W przypadku ogumienia podstawowe czynniki degradujące nasze opony to ozon, tlen, promieniowanie UV, wysoka temperatura, smary i inne chemikalia, obciążenia mechaniczne (statyczne i dynamiczne). Analiza wszystkich tych czynników może być materiałem na niejedną pracę naukową, ale tutaj podejdźmy do sprawy w krótkich, żołnierskich słowach. Oto fakty:

  • Fabrycznie nowa opona pokryta jest warstwą specyfiku używanego w procesie jej produkcji. Właśnie z tego względu zaleca się ostrożną eksploatację przez pierwsze 100-200 km. Owa śliska powłoka stanowi dodatkowe zabezpieczenie przez utlenianiem, czy działaniem ozonu;   
  • Prawidłowo przechowywana opona jest ustawiona na półce w sposób uniemożliwiający jej odkształcenie, w pomieszczeniu o odpowiedniej, stabilnej temperaturze i bez możliwości bezpośredniego operowania słońca;
  • Opona nie będąca pod ciśnieniem i nie pracująca w czasie jazdy ma dużo mniejszą podatność na utlenianie czy działanie ozonu;
  • Opona szybciej starzeje się w wysokiej temperaturze, czy to od stania na słońcu, czy po bardzo intensywnej jeździe.

Co to wszystko oznacza? To, że opona realnie najbardziej zużywa się będąc zamontowaną na motocyklu, a nie bezpiecznie przechowywana w magazynie. Specjaliści szacują, że procesy te mogą następować nawet kilkanaście razy szybciej!

Sama eksploatacja również ma znaczenie. Paradoksalnie, opona która ciągle pracuje nie będzie tak niebezpieczna, jak guma „leżakująca” na motocyklu, a tylko czasami „wyprowadzana” na krótką rundkę po okolicy. Dlaczego? W intensywnie eksploatowanym motocyklu zawsze mamy na wierzchu świeżą gumę. Szczególnie w sportowych maszynach, w których opony znikają po kilku tysiącach kilometrów.

Czy warto kupić nowe opony ze starym DOTem do motocykla? Dobra okazja!

Dobre parametry 5-letnich opon potwierdziły także testy, z których wynika, że różnice pomiędzy prawidłowo przechowywaną „starą” oponą, a nówką-sztuką są praktycznie niezauważalne. Świadomi motocykliści, szczególnie ci „zjadający” kilka kompletów opon w sezonie z pełną świadomością kupują 3-5 letnie opony do swoich nierzadko szybkich motocykli. Wiedzą, że taka opona w chwili montażu na felgi jest pełnowartościowa, a w czasie swojego krótkiego żywota na motocyklu zostanie zużyta przez jazdę, a nie słońce i czas. A że wielu sprzedawców takie opony traktuje jako leżakowane, cena zakupu jest okazyjna.

Testy kilkuletnich opon na torze

Dunlop zorganizował tzw. blind test dla przedstawicieli mediów oraz zawodników. W “ślepym teście” wszyscy jeździli na motocyklach Yamaha R6 i R1, na torze Tazio Nuvolari, w identycznych warunkach, z pomiarem czasu i pomiarem telemetrii. Jedyną zmienną był wiek opon – uczestnicy nie wiedzieli, na jakim DOT-cie aktualnie jadą.

Wszyscy stwierdzili zgodnie, że kilkuletnia opona wciąż posiada swoje pełne właściwości!

Obejrzyjcie film z tego wydarzenia, z serii Discovery Dunlop:

Wyjątki potwierdzające regułę

Czy są przypadki, gdy z DOT-em nie powinniśmy igrać? Tak. Pierwszy to zakup opon używanych, zdjętych z motocykla. Czasami nawet 3-4 letnie gumy nadają się po prostu do wyrzucenia. Mogą być przegrzane, odkształcone, wyząbkowane, a pomimo młodego wieku widać na nich ślady działającego słońca. Zamiast robić takie dziwne interesy, lepiej i bezpieczniej będzie kupić wspomnianą wcześniej oponę kilkuletnią, dobrze przechowywaną fabrycznie nową.

Drugim przypadkiem, w którym powinniśmy się upierać na jak najmłodszej oponie jest fakt posiadania motocykla, który robi kilkaset kilometrów rocznie. Biorąc pod uwagę, że graniczny dla bezpiecznej eksploatacji jest okres 10 lat, zostawmy sobie jak największy zapas na cieszenie się jazdą na naszym dopieszczonym cacku.

DOT nie straszny, ale…

Śmiało można powiedzieć, że starszy DOT opony sam w sobie nie jest taki straszny. Nie bójmy się kupować 3-, 4- czy nawet 5-letnich gum pod warunkiem, że odpowiednio zadbany o ich warunki eksploatacji. Unikajmy długotrwałych (w sensie wielodniowych) postojów w pełnym słońcu, pilnujmy właściwego ciśnienia oraz stanu zawieszenia naszego motocykla. Dopiero w takim przypadku możemy mówić o świadomej i poprawnej eksploatacji opon motocyklowych.

Więcej w Porady, Sponsorowane, Warsztat
badanie techniczne
Obowiązkowe badania techniczne motocykli to… ściema Unii Europejskiej?! [analiza sytuacji “na Zachodzie”]

Unia Europejska wymusza obowiązkowe badania techniczne dla motocykli w imię bezpieczeństwa na drogach. Motocykliści oraz badania wskazują jasne, że to...

Zamknij