Logowanie/Rejestracja

Zaloguj się

Na swoje konto

Zarejestruj się

Załóż konto
Szukaj
Szukaj

SZUKAJ

w 3 sekundy lub mniej

Ciekawostki

Nauka jazdy za... seks

Tym razem nie będzie o żadnym skandalu, choć uchwała holenderskiego rządu jest wysoce kontrowersyjna. Otóż tamtejsi politycy oprócz prostytucji i palenia trawki zalegalizowali jeszcze jeden „nietypowy” proceder.

Jak informuje The Telegraph, Holenderska minister transportu - Melanie Schultz van Haegen - ogłosiła, że dopuszczalnym jest proponowanie lekcji nauki jazdy w zamian za seks. Warunek jest jeden - kursant lub kursantka musi mieć ukończone 18 lat.

W wyjaśnieniu napisano między innymi, że oferowanie pieniędzy w zamian za usługi seksualne to prostytucja, ale oferowanie innej usługi za usługę seksualną jest już postrzegane jako forma barteru. Ciekawostką jest fakt, że tylko instruktor może zaproponować taką formę „płatności”. Z biznesowego punktu widzenia ma to sens, ponieważ w przeciwnym razie ośrodki nauki jazdy mogłyby zbankrutować przez kursantki i kursantów chcących zaoszczędzić na lekcjach.


Niektórzy politycy sprzeciwiają się takiemu rozwiązaniu, ale wcale nie chodzi tu o etykę. Otóż w Holandii pracownicy seksualni muszą mieć specjalną licencję żeby móc opodatkować swoje dochody z prostytucji. W tym przypadku kursanci takich licencji oczywiście nie posiadają, więc nie rozliczą tego z fiskusem.

Proceder ten ma nawet swoją nazwę - „Ride for a Ride” - czyli „Jazda za jazdę” i jest podobno często wyszukiwanym hasłem w holenderskim internecie.

 

Autor: Wojciech Grzesiak

Powiązane materiały

POBIERZ WIĘCEJ
...
W Holandii można W Holandii można "rozliczyć...
PRAWA AUTORSKIE © 2006-2011: Motogen Logo WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Szukaj W Górę Zgłoś nieodpowiednie treści