Zadanie , jakie stoi przed Marquezem, będzie trudne, ponieważ tor Motegi nagradza motocykle dysponujące rakietowym odejściem. Obiekt pełen jest ostrych nawrotów i długich prostych, jest więc jakby skrojony pod motocykle Ducati. Hiszpański mistrz dobrze o tym wie:

Mamy szansę na zdobycie tytułu w domowym wyścigu Hondy, więc jest to dla nas bardzo ważne. Naturalnie postaramy się uzyskać najlepszy możliwy rezultat przed japońskimi fanami i kierownictwem Hondy, nawet jeśli Motegi jest torem typu „stop-and-go”, na którym przyśpieszenie jest kluczowym czynnikiem. Będziemy musieli więc ciężko pracować i poprawić się nieco w tym obszarze, jeśli chcemy pokonać Ducati. Jeśli się nie uda, postaramy się skupić i uspokoić oraz jak najlepiej zarządzać tą sytuacją. Ważne jest, aby w końcu osiągnąć nasz cel – kolejne Mistrzostwo Świata.

GP Japonii to 16 wyścig w kalendarzu MotoGP, po nim czekają nas jeszcze trzy – w Australii, Malezji oraz tradycyjny koniec sezonu w hiszpańskiej Walencji. Marquez ma w tej chwili aż 77 punktów przewagi nad drugim w tabeli Andreą Dovizioso z Ducati. Biorąc pod uwagę jego aktualną formę, siódmy tytuł mistrzowski, a piąty w klasie królewskiej MotoGP, jest już niemal przesądzony – jeśli jeszcze nie w Japonii, to w którymś z kolejnych wyścigów.