Austriacka marka Racer poważnie wzięła się do roboty. Rosnąca liczba motocyklistek na drogach spowodowała konieczność wyprodukowania ciuchów specjalnie dla nas. Odpowiedzią na ten trend jest tekstylna kurtka Calla skierowana do dziewczyn, które cenią sobie wygodę, wygląd, ale także bezpieczeństwo.

 

Kobieca i dopasowana
Racer Calla zdecydowanie wyróżnia się w sklepie pośród mało atrakcyjnych stylistycznie kurtek. Od razu widać, że jest to produkt skierowany do kobiet, a projektanci myśleli właśnie o nas. Oczywiście w ofercie pojawiła się czarna wersja kurtki, jednak pozostałe mają bardziej kobiece kolory. Dodatkowo na plecach, z przodu oraz na podpince producent umieścił kwiatowe emblematy, które większości pań zapewne przypadną do gustu.

 

Calla ma dłuższy krój, jednak nadal jest dość mocno dopasowana. Dodatkowo w pasie i na rękawach znajduje się regulacja pozwalająca na zmniejszenie lub zwiększenie obwodu. Kurtka ładnie się układa i podkreśla kształty. Nieco wyższy kołnierz wykończono miłym w dotyku materiałem. Podobnie jak ma to miejsce w większości tego typu produktów, kurtka posiada dodatkową warstwę materiału zabezpieczającą przedni zamek.

 

Kurtkę, jak przystało na produkt całosezonowy, wyposażono w niewypinaną wodoodporną i wiatroodporną membranę Reissa oraz wypinaną ocieplającą podpinkę. Aby ułatwić życie motocyklistce podczas upałów, kurtka posiada również rozpinane wloty wentylacyjne. Tradycyjnie umiejscowione zostały z przodu, na klatce piersiowej oraz na plecach. Mimo że są niewielkie, to całkiem nieźle sobie radzą. Nie liczcie jednak, że przy 25°C będziecie czuć się bardzo komfortowo. Dodatkowo jeżeli nosicie podczas jazdy plecak, wentylacja może zostać zasłonięta, jednak jest to problem większości tego typu kurtek.

 

Kurtkę cechuje, podobnie zresztą jak inne produkty Racera, wysoka jakość wykonania. Producent warstwy materiału zszył odpornymi na przetarcia, bezpiecznymi szwami. Nie ma mowy o wychodzących nitkach czy zacinających się zamkach.

 

Motocyklistka ma do dyspozycji także sporą liczbę kieszeni. Z przodu znajdują się dwa zamykane na suwak, dodatkowo zabezpieczone warstwą materiału schowki. Także w wewnętrznej części są kieszenie. Standardowo rozmieszczone schowki na pewno pomieszczą niezbędne rzeczy.
Nie zabrakło również zamka do spięcia ze spodniami. Producent poleca do Calli spodnie Adventur Plus albo Beasty.

 

Bezpieczeństwo
Jak zwykle Racer stawia na bezpieczeństwo. Produkty tej marki spełniają najwyższe wymagania, nawet najbardziej wybrednych pod tym względem użytkowników. Podobnie jak w testowanej już przez naszą redakcję skórzanej kurtce Sue, tak i w Calli znajdziemy pełen zestaw protektorów. Co ważne, nie jest to zwykła, cienka pianka, ale porządny ochraniacz wzbudzający zaufanie. Protektory znajdziemy na ramionach, łokciach i plecach. Ten ostatni jest długi i ochroni nawet dolną część pleców. Wszystkie ochraniacze są wyjmowane.

 

Ponieważ większość kierowców samochodów uparcie nie chce nas zobaczyć na drodze lub ze względu na warunki atmosferyczne czy porę dnia jest to utrudnione, producent wyposażył Callę w odblaskowe wstawki na ramionach. Dobrze by było, gdyby podobne paski pojawiły się jeszcze na plecach, chociaż te, które są, rzucają się w oczy i nie należy narzekać.

 

Miejsko-turystycznie
Po założeniu kurtki okazuje się, że Calla jest bardzo wygodna. Pierwszy raz z czystym sumieniem można powiedzieć, że to, co zobaczycie w opisach produktu, np. w sklepie internetowym, zgadza się w 100%. Nic nie uwiera, nie zawija się. Podpinki jest tyle, ile trzeba, a przy zakładaniu rękawiczek nie trzeba z nią walczyć. Producent przemyślał projekt kurtki i dla ułatwienia skrócił nieco podpinkę w rękawach. Kończy się ona przed nadgarstkiem, co nie wpływa na komfort termiczny, a znacznie ułatwia ułożenie rękawic. Dzięki temu nie ma problemu z włożeniem mankietu rękawicy pod kurtkę. Rękaw jest dość szeroki i wyposażony w rzep, aby dopiąć całość. Tędy na pewno nie dostanie się do środka zimne powietrze czy wilgoć.

 

System dopasowania również się sprawdza. Nie liczcie jednak na bardzo szeroki zakres regulacji. Wydaje się on być jednak wystarczający, przynajmniej dla mnie. Z tyłu na plecach znajduje się ściągacz, dzięki któremu, nawet kiedy ściągniemy regulację w pasie do końca, Calla nadal bardzo ładnie się układa.

 

Calla sprawdzi się zarówno na trasie, jak i podczas codziennej jazdy. Kurtka nie podwija się z przodu, jak usiądziemy na motocyklu. Jest też wystarczająco długa z tyłu, by chronić nerki, kiedy pochylamy się nad bakiem. Oczywiście w tej pozycji, aby uzyskać odpowiednie zabezpieczenie przed przewianiem, dobrze jest dopiąć spodnie, jednak i tak pod tym względem jest lepiej niż u konkurencji.

 

Racer reklamuje swój produkt jako całosezonowy. Z tym też należy się zgodzić. Kurtka da sobie radę zarówno w niskich temperaturach, oczywiście z wpiętą podpinką, która jest dość ciepła, jak i latem. Chociaż trzeba przyznać, że podczas bardzo ciepłych dni, szczególnie stojąc w miejskim korku, ma się ochotę z impetem i w towarzystwie kilku inwektyw wywalić ją pod koła jakiegoś tira. Materiał, z którego jest wykonana, oddycha, wloty wentylacyjne dają radę, ale Calla jest długa i, niestety, jak większość kurtek, nie sprawdza się podczas upałów, tak jak cienka kurtka meshowa. Jednak jest to kompromis, który musimy brać pod uwagę kupując Callę, czy jakąkolwiek podobną w kroju kurtkę konkurencji.

 

Oczywiście chcielibyśmy, żeby zawsze podczas naszej jazdy na motocyklu było ciepło, słonecznie, a drogi były równe jak stół. Niestety, nasz klimat mocno weryfikuje oczekiwania. Calla musiała zatem zmierzyć się także z zimnem i opadami. Z tym pierwszym, jak już wspomniałam, radzi sobie dobrze. Podobnie z deszczem. Niestety, nie miałam okazji przetestować jej podczas porządnej ulewy, jednak w średnim deszczu już tak. W takich warunkach też radzi sobie całkiem nieźle – wilgoć nie dociera do ciała. Również kieszenie znajdujące się z przodu nie przepuszczają wody, a ich zawartość pozostaje sucha.

 

Co ważne, szczególnie w testowanej, jasnoszarej kurtce, nie ma problemu z czyszczeniem. Mimo przejażdżki w deszczu i ubrudzenia jej, po przetarciu szmatką nie było ani śladu brudu; nie pozostały żadne plamy ani przebarwienia.

 

Calla = uniwersalna
Często mówi się, że jeżeli coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. To powiedzenie jednak nie pasuje do końca do Calli. Racer postarał się i zrobił kurtkę rzeczywiście kobiecą, która da sobie radę zarówno podczas codziennej jazdy, jak i na dłuższych trasach właściwie w każdych warunkach pogodowych. Calla poddaje się dopiero gdy robi się cieplej. Jednak jak już mówiłam, było to do przewidzenia.

 

Oprócz tego, że podczas upałów w Calli jest dość ciepło, może nieco za ciepło, ciężko jest się w tej kurtce do czegoś przyczepić. Wysoka jakość wykonania, mocny materiał, odporne na przetarcia szwy i wysokiej jakości protektory to charakterystyczne cechy tej kurtki. Calla jest wygodna, ładna i, co najważniejsze, jeżeli kiedykolwiek zdarzy nam się wypadek, bezpieczna.

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany

Więcej w Testy Moto
BMW S1000RR – bawarski litr

Był, jak objawienie, pojawił się praktycznie znikąd, chociaż plotki o projekcie sportowej 1000-ki ze stajni BMW pojawiały się na długo...

Zamknij