Triumph Thruxton z 2008 roku może wydawać się dziwnym wyborem na bazę do stworzenia motocykla, który ma za zadanie pobić rekord prędkości, ale w tym szaleństwie jest metoda. Motocykl został wybrany głównie ze względu na możliwości tuningowania silnika.

Standardowe 42 konie mechaniczne na kole to trochę mało żeby komukolwiek zaimponować, więc silnik został ostro zmodyfikowany i rozwiercony do pojemności 1000cm3. Zainstalowano większe zawory dolotowe i wylotowe, przerobiono głowicę, zwiększono skok i średnicę tłoka, założono wzmocnione tłoki, większą przepustnicę i power commander’a. Po tych zmianach moc wzrosła do ponad 100 koni mechanicznych… Klasa, w której startuje Thruxton Salt Racer to 1000MF i nie ma ona jeszcze swojego rekordu prędkości, więc będzie to historyczna próba.

Oczywiście wygląd motocykla oraz elementy zawieszenia i hamulce również uległy zmianie. Przednie zawieszenie pochodzi z modelu Daytona 675. Wahacz został wydłużony, a podnóżki przesunięte tak, że kierujący może wygodnie położyć się na zbiorniku paliwa dla uzyskania lepszej aerodynamiki. Błotnik i obudowa zbiornika paliwa są wykonane z włókna węglowego. Na półce amortyzatora zainstalowano urządzenie GPS do pomiaru prędkości oraz linkę odcinającą zapłon.

Podczas pierwszych testów motocykl rozpędził się do ponad 200 km/h.

Więcej o motocyklach Triumph Autor: Wojciech Grzesiak