Suzuki i tym razem nie oparło się pokusie grzebania w czeluściach własnych magazynów z częściami. Silnik, który napędza nową Katanę, to stary dobry znajomy z GSX-S1000, pracujący wcześniej także w GSX-R1000.

 

 

Na szczęście z zewnątrz Suzuki Katana nie przywodzi na myśl żadnego z obecnych modeli – stylistyka jest świeża i niezwykle dynamiczna, choć, na szczęście, pozbawiona agresji. Projektantowi Rodolfo Frascaliemu udało się umiejętnie wykorzystać ducha protoplasty, by stworzyć godnego następcę. Widać sporo inspiracji liniami cięcia miecza – to element, do którego chętnie odwoływały się zapowiedzi wideo.

 

Wśród elementów nawiązujących do tradycji modelu znalazły się prostokątny reflektor (dwudzielny, w technologii LED) i pasek na miejscu pasażera. Nowa Katana wyposażona zostanie w hamulce Brembo, trzy tryby jazdy, kolorowy wyświetlacz pełniący funkcję kokpitu i poślizgowe sprzęgło.

 

 

DO napędu wykorzystano znany z GSX-S1000 silnik o pojemności 999 cm3 i mocy 150 KM. Niestety, podróż Kataną trzeba będzie często przerywać na tankowanie – finezyjny zbiornik ma pojemność zaledwie… 12 litrów.

 

Więcej o motocyklach Suzuki

Więcej w Nowości rynkowe
Indian FTR1200. Amerykański ścigacz debiutuje w dwóch wersjach

Debiutuje Indian FTR1200. Stworzony do ścigania model amerykańskiej marki dostępny będzie w dwóch wersjach – prostej, standardowej i bogato wyposażonej...

Zamknij