Marcin „Idzi” Idziaszek to postać dobrze znana w rodzimym środowisku stunterskim. Przedstawiciel grupy ludzi, dzięki któremu popisy naszych rodaków stają się coraz bardziej popularne w Polsce i Europie. Idzi wypuścił właśnie kontynuację swojego solowego projektu producenckiego pt. Stunt Style 2 „W oku błysk”.

Pomyślicie, że to kolejna godzinna, monotonna produkcja o gościach, którzy kręcą się w kółko na swoich maszynkach do palenia gumy? No i na dodatek, żeby to obejrzeć trzeba jeszcze zapłacić kilkadziesiąt złotych, bo przecież za darmo to można w mordę dostać i to też nie zawsze?

Otóż, muszę Was rozczarować. Produkcje spod znaku STUNT STYLE ukazują się w sieci… za FREE! Żeby jeszcze bardziej podrażnić malkontentów, wszystkie sceny zostały nagrane w jakości High Definition, z legalną muzyką w tle i stylowymi efektami komputerowymi.
Moje skromne odczucie : Zajebiście!

Kręcąc kontynuację części pierwszej, autor pokazuje co to znaczy prawdziwa pasja i oddanie zajawce, która staje się coraz popularniejsza i dzięki, między innymi, takim produkcjom trafia do szerokiej rzeszy odbiorców. Nie jest to jednosezonowy zapaleniec z kamerką nabytą na promocji w markecie, który gdzieś tam coś nakręcił i wrzucił do sieci. Razem z Fiodorem czyli Krzyśkiem Adamskim, prekursorem tego typu produkcji w Polsce, chłopaki tworzą zgraną ekipę producentów, których można by nazwać „Polish Stone Brothers”. Stunt Days i Stunt Style stają ramię w ramię, w jednym szeregu, nie można tu mówić o niezdrowej konkurencji. Goście jeżdżą razem i dokumentując świetnie się bawią.

Swoją drogą Idzi wytoczył najcięższe działa: najlepszy sprzęt, jakość, dźwięk, niesamowity montaż, efekty i trafiający do szerokiej publiki przez łącze internetowe przekaz to świetna wizytówka artysty, a zarazem doskonała reklama produktu stworzonego raczej z potrzeby serca, bo przecież wiadomo, że w Polsce nikt na tym kokosów nie zbija. O całą resztę zadbali stunterzy występujący w SS2.

Ale do meritum, kogo, gdzie i w jakich okolicznościach przyrody zobaczymy? Wheelieholix, M3M, RSR riders, Ostra Jazda, FRS, Surface56 aka Cygan, Raptowny, Simpson, S13, Pasio, Sparky oraz wiele innych ekip i twarzy, których zorientowanym w temacie przedstawiać chyba nie muszę, bo gwiazd z naszego rodzimego i zagranicznego podwórka aż nadto. Jednym słowem bombowa mieszanka adrenaliny, oparów benzyny i gumy wkomponowanej w asfalt.
 

W odróżnieniu do reszty aktualnie wydawanych stunt movies nie zobaczymy tu profili pojedynczych riderów czy ekip. Film składa się w jedną całość, ukazując najciekawsze wydarzenia sezonów anno Domini 2007-2008, wspólne wyjazdy i stunt podróże oraz trudy życia freestylowego zapaleńca. W Stunt Style mamy świetny materiał ze Street Bike Freestyle, najbardziej zaawansowanych zawodów w kraju, które w tym roku organizowane były po raz pierwszy w Bydgoszczy. Jest również relacja z Extreme Moto 2007 – pokazów, które od kilku lat rozpoczynają konkursową serię freestylowych zmagań. Idzi poświęcił też kilka minut na pokazanie publice Borska – rodzimej Mekki stunterów.