Internet obiega film z kamery na kasku policjanta ze stolicy Francji. Tytułową akcją jest pościg za kierowcą skutera Piaggio Beverly 350. Nasz bohater główny – a także dwaj koledzy – jedzie Yamahą TDM900. Gdzieś po drodze pojawiają się także radiowozy policyjne, blokady drogi i różne próby obławy. Celem funkcjonariuszy jest ujęcie skuterzysty… Ten musiał popełnić naprawdę ciężke przestępstwo, bo pościg jest okrutnie szalony. Według wielu opini w internecie – zdecydowanie zbyt szalony, a policjanci podejmują i stwarzają zbyt duże ryzyko. Gdyby nie koguty i barwy policyjne, możnaby pomyśleć, że oglądamy film polskiego Froga sprzed kilku lat…

Policjanci rozwijają okrutnie wysokie prędkości, przelatują pomiędzy samochodami na żyletki, a często wykonują manewry tuż przed maskami przejeżdżających aut, których my byśmy się nie odważyli. Do tego na chodniku, pomiędzy ludźmi, najwyraźniej także można prowadzić pościg.

Średnich rozmiarów skuter z silnikiem 350 to jednak trudny konkurent – jest dynamiczny, szybki i kosmicznie zwinny. Już w połowie filmu (ok. 3:15) skuterzyście udaje się na chwilę zniknąć z radarów policjantów. Uwaga, zdradzamy zakończenie: pomimo szaleńczego pościgu, skuterzysta najwyraźniej ucieka policji.

P.S.: W internecie pojawiają się opinie, że przestępstwem skuterzysy było prawdopodonie popicie steka białym winem. Sacré bleu!

Więcej w Ze świata
Niemcy: odcinkowy pomiar prędkości zalegalizowany

Niemiecka władza znalazła szybki i skuteczny sposób, aby OPP działał bez obaw o naruszenie prywatności.

Zamknij