Turystyka motocyklowa wcale nie musi oznaczać ciągłego utrzymywania 140-160 km/h, jazdy bezdrożami czy składania się w winklach niczym zawodnik MotoGP. Czy do spokojnej turystyki sprawdzi się sprzęt o niewielkiej pojemności?

Mała pojemność, czyli jaka

Oczywiście nie mówimy tu o segmencie 50 czy 125 ccm, bardziej pojazdach 250-400 ccm (Romet ADV250, BMW G310GS, Benelli TRK 251). Jeszcze 30-40 lat temu segment 250-400 był oznaczany jako „złoty środek”. Dzisiaj to klasa „entry level” a więc raczej dla niezbyt zaawansowanych kierowców, posiadających kategorię A2.

Turystyka

W zależności od rodzaju turystyki wspomniane pojazdy mogą być doskonałym pomysłem, ale pod pewnymi warunkami. W zeszłym roku pojechaliśmy ze znajomymi na Litwę. Motocykle były różne – od CBR1100XX po Yamahę Warrior. Sam wziąłem Suzuki GSX1250FA. Tymczasem, z racji doświadczeń jednego z kolegów z litewską policją, pogodą, oraz ogólnym nastawieniem okazało się, że 120 km/h przekroczyliśmy zaledwie kilkukrotnie i to wracając fragmentem autostrady przed Warszawą.

Na potrzeby tego wyjazdu, wystarczyłaby sprawna 125 ccm. Jednak umówmy się, zapas mocy byłby przydatny podczas wyprzedzania ciężarówek czy w przypadku zabrania sprzętu biwakowego. Czy do takiej turystyki potrzebujemy jednak S1000XR?

Zalety

Do turystyki gorszymi drogami, spokojnym tempem nie potrzebuję nowego R1250GS. Jeśli do tego fragmentarycznie przejadę szutrowymi drogami, przez plażę, trochę leśnym duktem, lekkość pojazdu będzie atutem. Nie wszyscy pokonują tysiąc kilometrów dziennie ze średnią prędkością 160 km/h. Mały pojazd najczęściej nie konsumuje dużych ilości paliwa, posiada dużą pojemność zbiornika paliwa, co przekłada się na duży zasięg. No i znacznie lepiej sprawdzi się w manewrach miejskich.

Wady

Schody zaczynają się w momencie, kiedy chcemy podróżować z pasażerem albo w gronie kierowców preferujących wyższą prędkość podróżną. Długotrwała, szybka jazda z prędkością bliską maksymalnej z pewnością nie wydłużą trwałości wspomnianych, wysilonych jednostek. Problemem jest także utrzymanie tempa podczas podjazdów w górach czy bezpieczne wyprzedzanie.

Jaki werdykt?

Nie będziemy Was namawiać do zakupu niewielkich, turystycznych „około-trzysetek” raczej do pewnej refleksji, z jaką prędkością się poruszacie. Jeśli większość wyjazdów odbywacie spokojnym tempem, warto zastanowić się czy zamiast używanego sprzętu nie zdecydować się na nowy z gwarancją albo używkę za grosze a resztę funduszy przeznaczyć na spełnienie innych motocyklowych marzeń. Jeśli jednak raz na jakiś czas chcecie zwyczajnie odkręcić, szybko poskładać się w winklach, w kilka godzin dojechać nad Balaton – zapomnijcie o temacie…

Więcej w Po godzinach, Śmieszne, felietony
Jak spędzić ostatnie dni ograniczonego przemieszczania się?

Od 20 kwietnia zostaną złagodzone zasady ograniczonego przemieszczania się. Szczegóły przeczytacie na Motogen.pl. To jeszcze trzy dni. Jak je spędzić?...

Zamknij