Palnik stworzony przez Ember, młodą firmę z Singapuru, ma po złożeniu formę miseczki o średnicy 10 cm i wysokości 3,5 cm. Zmieści się więc nie tylko w każdej torbie czy kufrze, ale nawet w kieszeni. Nie potrzebuje gazu – jego paliwem jest wyłącznie suche drewno, które możecie znaleźć wokół siebie na każdym biwaku.

Sekretem działania palnika są precyzyjnie zaprojektowane kanały powietrzne, podsycające płomień. Po rozłożeniu urządzenie składa się z dwóch części. Dolna unosi nieco całość i przez wycięte wokół kanaliki jest głównym źródłem powietrza. Część górna utrzymuje naczynie z posiłkiem, a w bocznych ściankach ma również specjalnie uformowane kanały, które dostarczając powietrze pod odpowiednim kątem, tworzą rodzaj ognistego wiru.

Producent zapewnia, że takie rozwiązanie pozwala na uzyskanie gorętszego, dłużej działającego i wytwarzającego mniej dymu płomienia. Żadnych butli z gazem, tylko dwie metalowe miseczki, kilka suchych gałęzi i zapałki. Brzmi kusząco i bardzo “motocyklowo”.

Palnik Ember ma być dostępny w sprzedaży we wrześniu 2019 roku w cenie ok. 330 zł. Wszystko zależy od tego, czy kampania na serwisie Kickstarter okaże się sukcesem.

Więcej w Ciekawostki
Klasyczny garnitur dla Yamahy YZF-R3

Kochasz formę klasycznych motocykli, ale nie chcesz rezygnować z nowoczesnych technologii? Istnieją firmy, które potrafią zmienić współczesne petardy w znakomicie...

Zamknij