Rzymski cesarz w przyszłym roku będzie miał 42 lata. Zawodnik nie podpisał jeszcze kolejnego kontraktu z Aprilią ani gwoli jasności z jakimkolwiek innym zespołem. Niedawno jeszcze kierowca mówił, że w przyszłym sezonie chciałby znowu wystartować, jednak teraz bawi się chyba z fanami i zespołem w kotka i myszkę. „Potrzebuję pięciu, sześciu dni w domu, chcę spędzić czas ze swoją rodziną i dopiero zdecydować co będę robił potem. Na razie zatem nie ma żadnych nowych decyzji odnośnie sezonu 2013” – mówił Biaggi.

Jak podaje „Gazzetta dello Sporto”, decyzje co do przyszłości Maxa Biaggiego zapadną w przyszłym tygodniu po testach na torze Aragon. Jakoś nie wyobrażamy sobie, by w tym momencie kierowca zrezygnował z wyścigów w kolejnym sezonie, jednak na niespodzianki zawsze jest miejsce.

Więcej o motocyklach Aprilia