Elektrycznych motocykli było już wiele, ale ten koncept wydaje się tak brzydki, że aż ciekawy.

Koncepcyjny motocykl E-Ossa to twór studia Art-Tic znajdującego się w Barcelonie. Ma on być swoistym hołdem dla sukcesów Ossy w GP w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. Monocasco pojawił się w dwóch wersjach. Bardziej „wyścigowej” z owiewką i wielkim numerem 8 na boku oraz drogowej. Oba modele to na razie tylko projekty. Nie wiemy jaką prędkość miałby osiągać elektryk i jaki byłby jego zasięg.

Co do stylistyki w redakcji zdania są podzielone. Monocasco wygląda trochę jak połączenie pralki z suszarką do włosów. Duże przednie światło bardzo rzuca się w oczy, do tego brązowe, niczym nie podparte siedzenie pasujące do manetek w tym samym kolorze robią wrażenie. Naszym zdaniem maszyna do najpiękniejszych nie należy, ale na pewno na ulicy przyciągałaby wiele spojrzeń i wzbudzała sporo komentarzy. A co Wy myślicie o czymś takim?