Podczas inauguracji sezonu w Portugalii, 20-latek z Polski pokazał, że ma aspiracje zostać najlepszym zawodnikiem Hard Enduro na świecie!

W drugi weekend maja, w portugalskim Lagares niedaleko stolicy kraju zainaugurowany miał zostać pierwszy w historii sezon Mistrzostw Świata FIM Hard Enduro. Na starcie oprócz legendy światowego enduro z Polski – Tadka Błażusiaka zameldował się również idący jego śladami Dominik Olszowy, który udowodnił, że treningi w Hiszpanii z Mistrzem dają efekty.

Pandemia niestety pokrzyżowała plany organizatorów i zamiast widowiskowych czasówek po mieście i hardcorowego finału po śliskich potokach, zawodnicy przez trzy dni ścigali się po torze endurocrossowym.

Podczas niedzielnych, głównych wyścigów Dominik zaliczył świetny występ udowadniając, że jest w stanie rywalizować z najlepszymi zawodnikami Hard Enduro na świecie! Zajmując kolejno dziewiątą, trzecia i szóstą pozycję został sklasyfikowany na szóstym miejscu generalki Extreme XL Lagares 2021.

To doskonały wynik, jak na tak młodego i mało doświadczonego w tej konkurencji zawodnika, który pokazuje, że może zostać godnym następcą Tadka Błażusiaka. Zawody w Portugalii pokazały, że tym bardziej jest nam szkoda, że sezon Mistrzostw Świata SuperEnduro się nie odbył, gdzie Dominik mógłby walczyć o tytuł w klasie Junior.

Dominik Olszowy o swoim występie na Extreme XL Lagares:

„Do Portugalii jechaliśmy z nastawieniem na rozpoczęcie sezonu Mistrzostw Świata FIM Hard Enduro, głodni ścigania po długiej przerwie. Na miejscu, po obejściu trasy, tuż przed startem zawodów okazało się, że zawody muszą odbyć się na zamkniętym terenie, więc zmieniono format imprezy na trzydniowy Endurocross. Oznaczało to brak punktów do klasyfikacji mistrzostw, ale najważniejsze, że mogliśmy się znowu ścigać po tak długiej przerwie.

W sobotnich kwalifikacjach wykręciłem 9 czas i miałem miejsce w pierwszym rzędzie do niedzielnych finałów. Obfite opady deszczu od wieczoru, aż do pierwszego wyścigu wyścigu sprawiły, że czekała nas ostra walka w błocie.

W pierwszym wyścigu udało mi się dobrze wystartować i jechałem za Tadkiem Błażusiakiem. Agresywnie zaatakował mnie Billy Bolt i zaczęły się małe błędy, po których dojechałem na 9 miejscu.

W drugim wyścigu skorzystałem z wolnego miejsca w pierwszym rzędzie i również zaliczyłem świetny start wychodząc na prowadzenie. Nie było łatwo opanować emocje i najpierw połknąłem, a potem wyplułem serce. Najpierw wyprzedzili mnie Billy Bolt i Manuel Lettenbichler, ale starałem się utrzymać równe tempo i nie popełniać błędów. Pod koniec wyścigu wyprzedzili mnie jeszcze Jarvis i Young, ale udało mi się na ostatnim okrążeniu odbić trzecią pozycję i dowieźć ją do mety.

W ostatnim wyścigu spóźniłem start, ale udało mi się jechać dobrym tempem i przebiłem się na szóste miejsce, co dało mi szóstą pozycję w całych zawodach. Wiemy już, że Erzbergrodeo w tym roku się niestety znowu nie odbędzie, ale nie zwalniamy tempa i dalej trenujemy do kolejnych zawodów”.

Wyniki Extreme XL Lagares 2021

1. Billy Bolt – 57 punktów
2. Manuel Lettenbichler – 45 pkt
3. Graham Jarvis – 39 pkt
4. Wade Young – 37 pkt
5. Alfredo Game – 35 pkt
6. Dominik Olszowy – 31 pkt
7. Teodor Kabakchiev – 28 pkt
8. Mario Roman – 26 pkt
9. Tadeusz Błażusiak – 17 pkt
10. Kevin Gallas- 15 pkt

Śledź poczynania Dominika Olszowego na Facebooku oraz Instragramie i wspieraj polski talent.

Więcej w Enduro, Sport
off-road skoki
Lasy Państwowe będą otwarte dla off-roadu? Wypełnij ankietę…

Na temat nielegalnego off-roadu w lecie, wspólnych akcjach policji i straży leśnej piszemy często. Fani enduro i crossów często się...

Zamknij