Grupa motocyklistek z Pomorza tworzy widowiskowy kalendarz ze swoimi zdjęciami. Będzie to kalendarz charytatywny, a celem jest pomoc ratownikom na motocyklach. Sprawdźcie to!

Jako grupa motocyklistek MotoLejdis Pomorze przygotowujemy premierowy kalendarz charytatywny na rok 2021. Naszym celem jest zebranie funduszy na zakup toreb medycznych wraz z wyposażeniem dla ratowników medycznych na motocyklach.

Jesteśmy grupą kobiet, która dzieli się pasją, wspiera się na co dzień i jednocześnie wykorzystując swój potencjał, chce zrobić coś dobrego. Wcześniej braliśmy udział w mniejszych akcjach pomocowych, jednak motocyklistek przybywa więc tym razem zdecydowaliśmy się na coś „większego”.

Pierwsze zdjęcia z kalendarza MotoLejdis:

Na zdjęciach będzie można zobaczyć motocyklistki czynnie jeżdżące po drogach i ich motocykle. Każdy znajdzie coś dla siebie od enduro, sporty, nakedy, po klasyki, w niebanalnych lokalizacjach na terenie trójmiasta. Na tą chwile odbyły się trzy sesje zdjęciowe w Porcie w Świbnie, Stoczni Cesarskiej oraz Aeroklubie Gdańsk. Nie ukrywamy, że nie są to łatwe sesje, często wymagają przepchnięcia motocykla w bardzo niedostępne miejsca, do tego pogoda też lubi nas zaskoczyć, ale efekt na pewno będzie niesamowity i wart poświęcenia. Następne lokalizacje chcemy zostawić w tajemnicy, tak by była to niespodzianka dla nabywców kalendarza.

Kalendarz będzie można kupić w wybranych sklepach w trójmieście (np. Moto-Akces ul. Limbowa 22, 80-175 Gdańsk) oraz przez stronę internetową stowarzyszenia Shadow Brother’s, z którym współpracujemy przy tej zbiórce. Termin wydania to listopad 2020. Nakładu nie możemy podać, ponieważ będzie zależny od funduszy przekazanych od sponsorów.

Format kalendarza: A3 poziom
Cena: 35 zł + ewentualny koszt przesyłki.

Zbiórkę można także wesprzeć bezpośrednio już teraz na zrzutka.pl/a6kb9d
koszt jednej torby to ok 15 000, więc są to ogromne koszty.

Więcej w Kobiecym Okiem, Ludzie, Newsy, Z Kraju
Polaris nawiązuje współpracę z Zero Motorcycles: będą elektryczne Indiany?!

Indian FTR 1200 to drastyczne i skuteczne złamanie schematów tradycyjnej marki. Czy jednym z kolejnych kroków będzie elektryk?

Zamknij