Coraz więcej ludzi całkiem składnie wygłupia się na motocyklach tej legendarnej marki, jak chociażby nasz produkt krajowy w postaci Macieja „DOP-a” Bieickiego, który całkiem niedawno wdarł się do Księgi Rekordów Gunnessa. Można powiedzieć, że w ostatnich latach bycie Harleyowcem zdecydowanie jest cool. Swoją drogą paradoksalnie wyposażone w suchą miskę olejową Harleye wydają się być konstrukcyjnie predestynowane bardziej niż inne motocykle do jazdy w tak dziwnych pozycjach.

Więcej o motocyklach Harley-Davidson

Więcej w Stunt
Wheelewensday w wersji low-budget

Nie wiemy do końca, czy chłopaki jeżdżą w ten sposób z własnej woli, czy może oszczędzają na ogumieniu.

Zamknij