Nie wiadomo czy producent ma problemy z utrzymaniem dyskrecji, czy może idzie tropem niektórych zachodnich marek i dochodzi do kontrolowanych wycieków. Jeżeli prawdziwy jest wariant drugi, to Royal Enfield idzie po bandzie. Tym razem możemy zobaczyć model Himalayan na taśmie produkcyjnej.

Royal Enfield od miesięcy zapowiada, że rusza ze światową ofensywą. W tym celu otwarto oddziały w Wielkiej Brytanii oraz Stanach Zjednoczonych. Jedną z nowości będzie właśnie model Himalayan, o którym mówi się już od dłuższego czasu. Za wygląd motocykla jest odpowiedzialny Pierre Terblanche, który pracował kiedyś dla Ducati, Volkswagena, Moto Guzzi i Norton. Jak widać zatrudnienie go było dobrym pomysłem, ponieważ Himalayan nie ma się czego wstydzić jak na surowy produkt przeznaczony do walki z bezdrożami.

Motocykl będzie wyposażony w silnik o pojemności 410 cm3, który ma dysponować momentem obrotowym wynoszącym 32 Nm i generować 28 koni mechanicznych mocy. Za ramę odpowiedzialna jest firma Harris Performance, która przeszła w tym roku pod skrzydła Royal Enfield. Będzie to podwójna konstrukcja kołyskowa.

Więcej o motocyklach Royal Enfield Autor: Wojciech Grzesiak