Wygląda na to, że włoską markę Moto Morini dopadł kryzys. Bardzo poważnie rozważany jest bowiem wniosek o postawieniu firmy w stan upadłości.


Na razie jednak fabryka w Casalecchio di Reno pozostaje otwarta. Sytuacja jest o tyle dziwna, że podczas pierwszych ośmiu miesięcy roku sprzedano 300 sztuk motocykli, czyli o 40 maszyn więcej niż w 2008.

Być może marka zostanie sprzedana w całości lub części albo znajdzie się inwestor, który dofinansuje działalność firmy. Na razie jednak Moto Morini milczy na ten temat. Miejmy nadzieję, że mimo tych problemów te oryginalne i nietypowe włoskie maszyny nie znikną z rynku, a najnowsze jednoślady marki jednak zobaczymy podczas zbliżających się targów EICMA w Mediolanie.