Takiego finału sprawy nie spodziewał się nikt! Ale w końcu mieszkańcy chorzowskiego osiedla odetchnęli z ulgą…

Chorzów, parking wśród bloków przy ul. Farnej. Na mieszkańców spadł ostry cień mgły, terroryzował ich nieuchwytny wandal. Na przestrzeni dwóch miesięcy, przeciętych zostało kilkanaście opon w zaparkowanych pojazdach. Niektóre samochody ucierpiały więcej niż raz.

Historia zna takie przypadki – czasem jest to sąsiad sfrustrowany natłokiem pojazdów (tak jak ten od pianki montażowej w wydechu), czasem zwykły wandal, a czasem osoba wymagająca pomocy. Nad sprawą pracowała policja. Ustawione zostały kamery – zarówno policyjne, jak i prywatne.

“Pomimo szeroko zakrojonych działań operacyjnych i śledczych sprawca był nieuchwytny. Kryminalni z chorzowskiej jedynki nie poddali się i zamontowali na miejscu kamery, które zarejestrowały wizerunek sprawcy.” czytamy w oświadczeniu policji.

Śledztwo było trudne, początkowo na kamerach nie zarejestrował się nikt podejrzany. Jedno z nagrań poza obrazem zawierało także dźwięk – policjant przeglądający nagrania spostrzegł, że przy okazji syku powietrza z opon, koło samochodów biegał pies… Mieszaniec podobny do owczarka niemieckiego.

Nagranie dowodowe:

Od tego momentu śledztwo przyspieszyło. Policja bez zwłoki ustaliła właściciela czworonoga. Wilczur wyprowadzany był na pobliski skwer, gdzie czasem biegał bez smyczy. I najwyraźniej szczekanie na samochody to dla niego zbyt mało.

Właściciel psa był zaskoczony zachowaniem swojego ulubieńca. Nie spadnie na niego odpowiedzialność karna, ale otrzymał mandat za niezachowanie ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia. Zobowiązał się także do pokrycia szkód.

Mieszkańcy, którzy początkowo obawiali się celowego nękania, odetchnęli z ulgą.

Więcej w Newsy, Z Kraju
Sfrustrowany sąsiad uciszył wydech… pianką montażową!

Frustrat namierzył głośny wydech ze swojej okolicy i zniszczył pojazd za pomocą pianki montażowej.

Zamknij