Niezbyt rozgarnięty złodziej próbuje uruchomić motocykl. Idzie mu to bardzo niemrawo. Syrena motocyklowego alarmu drze się w niebogłosy, wcale nie ułatwijąc mu zadania. W końcu, po kilku próbach poddaje się i… najpierw splata ręce na karku, a następnie kładzie się na ziemi. Dlaczego? Motocyklowy alarm brzmi identycznie, jak policyjna syrena i gość stwierdza, że został przyłapany na gorącym uczynku przez funkcjonariuszy, mimo że… żadnego jeszcze nie ma w okolicy.

Taki alarm to zdecydowanie dobre zabezpieczenie – przynajmniej na tak mało inteligentnych złodziei.

Więcej w Ciekawostki
Skuterowa masa krytyczna, czy zwykłe korki?

Nie wiemy czy skutery z filmu to jakaś azjatycka masa krytyczna blokująca ruch, czy zwyczajne korki. Jednak tak duża ilość...

Zamknij